Assasyn spojrzał na Leesa.
- Chyba coś wam już opowiadałem o mojej ojczyźnie w karczmie Leyanoi, ale nie mówiłem jak dokładnie powstało nasze państwo i jak powstała pustynia. To też jest bardzo ciekawa historia - rzekł przygotowując się do opowiadania - Dawno temu istniało państwo, bardzo żyzne i bogate. Ludzie tam posiadali wspaniałych wojowników i wierzyli w Adanosa. Kraina graniczyła z krajem Myrthany, gdzie wierzono w Innosa. Jednak bóg światła i ognia zdenerwował się, gdy przypływ wody zrujnował wioskę jego wyznawców. W odwecie rzucił klątwę na Varrant, bo tak nazywał się kraj boga wody. Klątwa miała na celu spalić obfite plony, a część ludzi pogrzebać w morzu piasku. Domy i niegdyż wspaniałe budynki zostały zniszczone. Niektórzy zostali, aby odbudować dawną potęgę, jednak większość umarła od braku wody, której ostatnie znane źródła zostały wyczerpane. Inni chceli odmienić los kraju i pomóc rodakom. Tak Wieczny Wędrowiec udał się z uczniami w ekspedycję, która miałaby odnaleść ostatnie źródła czystej i chłodnej wody. Stało się to kilkaset lat po rzuceniu klątwy. Poszli daleko na południe, a wszyscy uczniowe polegli. Oprócz jednego. Nazywał się on Zuben. Głód i gorąco mu doskwierało, szybko odkrył, że noc, której patronem i panem był Beliar dawała mu ukojenie. Tylko zimne noce były błogosławieństwem dla strudzonych mieszkańców. Wędrowiec i uczeń doszli do oazę i ujrzeli nieskarzoną niczym wodę. Jednak rozpętała się burza piaskowa, a woda zamieniła się w muł. Tej nocy Zuben miał dziwne wizje. Zobaczył postać, która trzymała dwa długie miecze, wbite w ziemię, a sama jest przyodziana w ciemny strój. Odwiedził go we śnie Beliar i dał mu wskazówki jak żyć. Powiedział mu, że Mroczne Zębacze potrafią przetrwać w gorącu dzięki ich zimnej skórze. Rzekł też, że mianuje go swoim Arcykapłanem i panem pustyni. Rozkazał mu, aby poszedł tam gdzie on mu wskarze. Na miejscu miał zaznaczyć czymś, co ma wyjątkowo dużo siły magicznej miejsce, gdzie powstanie pierwsza osada nowego ludu. Od razu Zuben pomyślał o kosturze swojego byłego już mistrza. Odebrał laskę starcowi, a jego samego zabił. Później ruszył na południe w odpowiednie miejsce bił kostur. Wrócił w chwale przyodziany w czarny pancerz, zrobiony ze skór Mrocznych Zębaczy. Nauczył swych braci robić takie same. Wszyscy postanowili przyłączyć się do niego i przyjąć nową wiarę. Jednak niektórzy nie zapomnieli o zdradziectwie Zubena i udali się w wędrówkę, przyodziani w ciężkie płaszcze ze skóry szakali. Lud Zubena nazwał się Asasynami. Posługiwali się oni dwoma mieczami, tak jak to we śnie władcy robił Beliar.