Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Walka obozów
Airyx:
1-SO: Dobrze wyposażone i wyszkolone wojsko, magowie ognia i silne fortyfikacje
2-NO: Słabiej wyposażone, ale liczniejsze wojsko niż w SO, magowie wody, słabsze fortyfikacje
3-Bractwo: ÂŚrednio wyposażone i niezbyt liczne wojsko, guru, brak fortyfikacji
Dla mnie sprawa jest jasna: pierwsi padają ci z bagna-nowicjusze zostają wyrżnięci w pień bardzo szybko, guru ze swoimi czarami też się mogą schować, a strażnicy świątynni też niebawem padną. Potem walka toczy się między dwoma pozostałymi obozami, magowie wody zamrażają wszystkich z SO a najemnicy i szkodniki biją ich, ale magowie ognia rozwalają wszystkich z zaklęć ofensywnych, a chwilę potem ze strażników opada lód i co widzimy?... SO wygrywa!
Oczywiście to tylko mój i to w dodatku jeden z wielu możliwych scenariuszy, więc jak się ktoś nie zgadza, to bardzo proszę
Julian:
Starcie SO vs NO+Obóz Bractwa. ::)Wygrał by Nowy Obóz +Obóz Bractwa ponieważ magowie ognia by staremu obozowi nie pomogli by mówili że walka pomiędzy obozami to samobójstwo wieć by Gomez ich wymordował.Magowie Wody są lepsi od nich by wspomagali wraz z guru walczące oddziały.SO mogł sie tylko opierać na sile strażników ponieważ cienie by pouciekali.Diego wraz częścia swojich ludzi by przeszedł na strone NO.Wieć NO + OB by WYGRALI
magnat:
moim zdaniem wygrał by stary odóz dlatego że jest najlepiej ufortyfikowany a nawet jeśli sekciarzom by się udało przedostać do zewnętrznego pierścienia to napewno madzy ognia stojący na murach by ich potraktowali z czarów
groszekx1:
Trudno to stwierdzić,To zależy najbardziej od sprytu przywódców('Lepsz jest armia baranów prowadzona przez lwa, niźli armia lwów prowadzona przez barana")...
Canis:
Hm,gdyby zebrała się porządna walka obozów, to trzeba wiedzieć i spodziewać się że z kopalni starego jak i nowego obozu, najemnicy i strażnicy by wyszli i stanęli do boju. Obóz sekty wiąże swoją przyszłość z wydzieliną pełzaczy pozyskiwaną z pełzaczy, mieszkających w starej kopani, więc bardziej prawdopodobne że albo sekta sprzymierzyła by się ze starym obozem przeciwko nowemu, albo była neutralna w tej potyczce. Możemy liczyć, ze nasze mięso armatnie czyli kopacze, krety, nowicjusze, również stanęli by do walki, bo w końcu przegrana była by i dla nich później śmiercią albo wyzyskiem, wzięciem do jakby niewoli.
spójrzmy na liczebność obozów, obozy wszystkie są dość pojemne w swoich przedstawicieli, najmniej członków miało by zapewne bractwo, zapewne, potem mniej więcej podobnie, a nawet nowy obóz trochę mniej niż stary członków.
Magowie ze starego obozu jak i nowego zapewne w potyczce udziału by nie brali, są związani z magią, ale Baalowie wzięli by udział sądzę, tacy z nich dyplomaci jak ze mnie żarówka, a poza tym, kto by chciał z zaplutymi baalami pertraktować, mają kilka zaklęć śniącego i fajnie, zwoje im sie skończa i po nich.
Sekta ma kilku dobrych wojowników, strażników świątynnych, ale kilku jest dobrych, reszta to również zaćpane oszołomy, Sekta pada po nie długim czasie na polu bitwy, pozostają niemalże nienaruszone wojska Starego i Nowego obozu.
Stary i Nowy Obóz podjęli decyzje by pozbyć sie najsłabszego ogniwa, żeby zwiększyć sobie przestrzeń do manewrów, żeby "mieli czym oddychać". Stary obóz to w sporej ilości cienie, i strażnicy, niewielka grupka magnatów będąca na tyle i udający herosa Gomez, który trzyma się z tyłu. Nowy obóz to generał Lee głównie strateg będący doświadczony w bitwach, daje mu o pewną przewagę. Magnaci również do głupich nie należą więc taktykę również dopracowali. Nowy obóz to głównie Lee, Gorn, może jeszcze jak by się uprzeć to Orik. Reszta to przeciętni wojownicy mniej więcej na poziomie dobrze wyszkolonych cieni.
Według mnie było by to zwycięstwo Starego Obozu, ale takie, pyrrusowe zwycięstwo, okupione wielkimi stratami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej