Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Walka obozów
Isentor:
--- Cytat: Kristo ---Mhhh uważam, że IsentoR się myli wobec sekty. Może i posiadają mniej jednostek bojowych, ale za to jakie posiadają! Fanatyczni wojownicy nadrabiają za 2-3 wojowników SO lub NO. Ich zdolności bojowe się zwiększają po zapaleniu "ziela"-nie odczuwają strachu. Co działa negatywnie na morale pozostałych wojsk. Pomyślcie biegnie na was grupa świrów, a w ich oczach nie ma nic oprócz szaleństwa, w dodatku krzyczą imie swojego "boga". Tylko uciekać na taki widok. Napewno pierwsi by zaatakowali.
Stary Obóz-Posiadają zdyscyplinowane wojska, które szeregi tak szybko by nie padły pod wpływem nacierających wojsk. Niestety brak u nich motywacji do walki, walczenie za kogoś w bezesensownej bitwie nie powoduje u nich napewno zbytniego zadowolenia.
--- Koniec cytatu ---
Dobra, a teraz małe pytanie: kim lepiej sterować, dowodzić. Armią rozszalałych świrów czy zrównoważonym wojskiem. Wystarczy kilka serii z kusz a twoi pędzący strażnicy swiątynni trafią do królestwa Beliara :P
--- Cytat: Kristo ---Nowy Obóz-Uważam, że mimo wszystko oni by wygrali. Chociaż nie są tak zdyscyplinowani jak SO, ani nie są fanatykami jak OS( jakoś nazwa Obóz Bractwa do mnie nie trafia pewnie przez ten skrót OB ^^ ), to posiadają w swoich szeregach prawdziwego generała. Lee jest świetnym dowódcą i by zdołać w jakiś sposób oskrzydlić przeciwnika, wybić strzelców pozostałych obozów i otoczyć przeciwników w pierścień. Dlaczego w pierścień? Z powodu tego iż główni wojownicy posługują się brońmi dwuręcznymi, więc potrzebują dużo przestrzeli by nimi wymachiwać, a tymczasem zmniejszający się pierścień NO by wykończył z łatwością wojowników uwięzionych w nim.
Hobgoblin naprawdę tak wielkiej różnicy nie ma w wyszkoleniu wojowników. Ciężką jazdę w śreniowieczu też można było uśmiercić, nawet najprostrzymi jednostkami( Szkoci też czasami kosili angielską konnice, która była uważana za niepokonaną w średniowieczu, ale wszystko do czasu ;) ). Strategia, taktyka dlatego się głównie się wygrywa.
--- Koniec cytatu ---
LOL, z tego co pamiętam wszyscy strażnicy SO mają broń jednoręczną. Jedynie Thorus i Gomez mają dwuręczniaki. Czego nie można powiedzieć o NO, tam prawie każdy wyposażony jest w dwuręczny topór. :P
Seth:
Ja co do tych świrów też się nie zgodzę seria z kuszy i zajarani nowicjusze leżo gożej ze strażnikami świątynnymi ale ich jest bardzo mało. A co do SO to IsentoR ma racje tam all majo jednoręczne bronie z dwuręczna tylko Thorus by polazł na wojnę bo jak się domyślać gomez to by w ogóle nie walczył tylko sie chował za magnatami
Kristo:
No dobra dobra ^^ mój błąd dawno nie grałem i tak jakoś mi przyszło na myśl :P . Ale spoko. Teraz inna faza :P . Co do świrów i SO. Jeżeli uważasz, że ludzie ze SO są odpowiednio zmotywowani i nie narobią w gacie na widok roszalałego tłumu to masz racje. Ja do tego podchodzę jak do średniowiecznej bitwy gdzie istnieje coć takiego jak morale i taktyka, a wiesz wątpię by ludzie ze SO znajdowali jakieś wsparcie w swoim przywódcy i przez co nie mają wielkiej chęci walki. Nawet najlepsze jednoski są bezwartościowe jeśli nie mają ochoty walczyć.
Zastanawiałem się właśnie jak to Rzymianie wykończyli Celtów tym sposobem i niestety doszedłem do wniosku, że używali już wtedy dużych prostokątnych tarcz i krótkich mieczy, ale to nie oznacza, że wykorzystanie pierścienia nie ma swoich plusów. Gromadka wojowników zaatakowana ze wszystkich stron, ostrzelana przez strzelców NO, to by mogło się udać, ale koniec tu już rozważań taktycznych ^^ ośmieszyłem się i przestaje się wypowiadać na ten temat.
PS. Hobgoblin w końcu kogo ty obstawiasz, że wygra? Bo się troszkę już motasz ^^ :P
Seth:
Ja sie nie miotam poprostu na początku byłem za świramia ale potem zdecydowałem że NO jest lepszy
--- Cytuj ---Tak jak napisałem zastanowiłem sie i bym stawiał na NO ponieważ jest w nim Gorn i wielu dobrych najemników
--- Koniec cytatu ---
i było na początku taki oto moment
--- Cytuj ---namyślać między Bractwem a Najemnikam
--- Koniec cytatu ---
Ale wtedy nie zauważyłem że bractwo ma tak mało strażnków świątynnych
Deft:
Ja myślę że największą szanse ma na wygranie SO dlatego że są tam najbardziej zrównoważeni wojownicy. Choćby nowy obóz też miałby szanse lecz szkodnicy mogli by się np. zbuntować i uciec a ludzie z bractwa mogil by się za bardzo najarać i by atakowali kogo popadnie. Ale jeżeli by nic takiego się nie stało to najwiekszą role w walce by odegrała taktyka.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej