Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Piraci z Karaibów: Na krańcu świata
DeadFish:
Przed chwilą wróciłem z najnowszej części Piratów. Film jest co najwyżej...kiepski. Z humoru człowiek się wogóle nie śmieje, nie czuć tego pirackiego klimatu. Końcowa walka była tak długa, że chciało mi się spać. Wszystkie postacie, frakcje, wątki upchnęli w jeden trzygodzinny film co dało nam straszny bigos...Osobiście daję temu filmowi 2-3 gwiazdki.
Dark:
Niedawno widziałem i muszę powiedzieć, że film jest świetny, pełno humorystycznych scen, oczywiście były również nie miłe scenki, ale w mniejszości. Najlepsze jest chyba walka na samym końcu, a na zakończeniu możemy się domyślać, żę film będzie miał kontuacje.
Dark Prince:
byłem na najnowszej części PotC i muszę powiedzieć, że się nie zawiodłem. W filmie jest pełno gagów, śmiesznych scen i nierozwiniętych wątków. Choćby scena z uwolnieniem Kalipso. Uwolnili ją i co? Nic. Podobał mi się moment, kiedy Pitney i Roggati stanęli przed ciałem krakena i zaczeli mówić o sobie ' Kraken Slayers'. Bardzo spodobała mi się wizja Luku Davyego Jonesa i kary Jacka. Film trwa 170 minut a nie
--- Cytuj --- trzygodzinny film
--- Koniec cytatu ---
Selene:
Szczerze mówiąc, tego filmu nie widziałam i nie mam zamiaru go oglądać. Po obejrzeniu częściu pierwszej zraziłam się totalnie. Nic mi się w tym filmie nie podobała. Generalnie nie podpasowała mi taka tematyka.
Dla mnie pierwsza część była nudna jak flaki z olejem. A z doświadczenia wiem, że gdy się nie zrozumie jednej części nie warto zabierać się za kolejną. Także spasuję.
Nawigacja
Idź do wersji pełnej