Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyprawa ÂŁuczników
Sado:
Sado biegł ile sił w nogach. "Cholera jak to było" - pomyślał mamrocząc słowa pod nosem. Wreszcie udało mu się rzucić czar "wir" w stronę bizonów. Porwało to jednego bizona. Sado odrazu strzelił w niego. Bydło dostało w szyję, lecz nadal żyło. Po chwili poleciała kolejna strzała, trafiająca w nogę. Następnej strzale udało się uśmiercić bizona.
- Zostawny go, Madzi i Neo. Zostało już ich tylko 9 - krzyknął Sado i pognał dalej za kolejnymi bizonami.
Niro:
Wszystkie bizony nie zwalniały tępa.
- Te stworzenia nigdy nie skończą uciekać - powiedział Assasyn - My ganiać za nimi wiecznie też nie możemy.
Najlepszym sposobem na bizony byłaby magia, jednak nie ÂŁucznik nie chciał nikomu nic narzucać. Gdyby tylko miał zatrute strzały i udałoby mu się trafić... Zatrute strzały! Bizony pod wpływem trucizny napewno zwolnią tempo. Jako iż Assasyn miał Zatrute Ostrze, mógł na swój sposób przyczynić się do ukończenia tych męk. Natychmiast resztkami swoich sił zaczął biec do zwierząt. Wyjął swoje Zatrute Ostrze, a gdy był wystarczająco blisko jednego młodego osobnika drasnął go mieczem. Trucizna z żądła krwopijcy co prawda nie będzie mogła zabić dorosłego bizona, lecz młodego spowolni. Faktycznie, po kilku minutach widać było rezultaty. Assasyn podbiegł znowu do młodego bizona i włożył mu miecz jednoręczny w szyję. Zwierzę padło i jego ciało czekało już na Madzię i Neo, którzy byli niedaleko.
Zostało już tylko osiem bizonów.
Sado:
Sado zauważył Neo, który oskórowywał kolejnego bizona. "No... już zostało tylko kilka" - pomyślał sobie w duchu. Znów wysłał strzay w stronę bydła. William uśmiercił jeszcze jednego bizona.
- Zostało 7 - krzyknął
"Już tylko siedem. CHolera, co z tymi strzałami?! - krzknął w duchu Sado i strzalił w stronę bizona. Ten dostał prosto w pośladek. Sado skrzywiłsię ze śmiechu, widząc dziwne zachowanie bizona, lecz dalej biegł, utrzymując równowagę, a zarazem celując w bydło. Kolejna strzała, którą oddał była celna. Trafiła w głowę bestii. Ta padła martwa na ziemię. Sado wrzasnął do reszty grupy:
- Tylko 6.
Hakuś:
Hakner dogonił jednego bizona i wskoczył mu na kark. Chciał strzelić bizonowi w glowę, lecz za bardzo nim rzucało, więc postanowił że wbije mu sztylet w glowę.
-Kurde, cholernie twarda ta jego głowa! - powiedzial Hakner sam do siebie.
Po czym zadał kilka pchnięc sztyletem w szyje. Po 6 pchnięciach bizon padł, lecz Hakner poleciał razem z nim i bizon przygniótł mu nogę.
Sir_William:
Zostały Tylko i jedynie cztery Bizony. To dodawało skrzydeł Myśliwym, którzy wiedzieli, że to już końcówka ich męki. Po zregenerowaniu Many, William i kilku nowicjuszy postanowili zaatakować błyskawicą jedno zwierze. Nie miało szans tym bardziej, że strzał był celny...
Ciekały jedynie trzy stwory. William przydzielił LONYSARD do pomocy Madzi oraz Neo, gdyż dóbr z tych zwierząt było za dużo jak na dwie osoby...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej