Ja no normalnie ta jak opisane nie...wchodze do świątyni gadam z Kenem,potem z Algirionem,sheerem ,bije go,temu świrkowi zaklinaczowi odpowiadam odpowiednio czyli pokolei:
-wiara w przyjaciół czasem przyćmiewa prawdę o nich
-ja też poznałem gorzki smak zdrady
-ja pragnę jedynie...wolności
potem gadałem z tym co bimber chce dałem mu to i poszedł jak zombiak no i poszedłem do tego co chce zabić ognionośce,teleport i gadam z Eli,zbieram ziółkai kryształy gadam z nią o tym ognionoścy i wracam do świątyni gadam z algirionem i potem z balaiarethem i daje mu fiolke fałszywki,potem idę do keena i on mówi żeby sobie mistrza wybrał...
I pomóżcie mi z tym jak wydostać się z tego przeklętego zadupia