Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Dyskusje Teologiczne
tH.:
--- Cytuj --- Chcia?bym zauwa?y? w tym momencie, ?e grubo ponad po?owa ludzi nie wierzy w reinkarnacje.
--- Koniec cytatu ---
Nie wie?y, czy ich religia to odrzuca? Zauwa?, ?e religi? guruj?c? jest ko?ció? katolicki. Znam wiele osób mniej, lub bardziej powi?zanych z t? instytucj?, które to maj? w wielu przypadkach ca?kiem odmienne pogl?dy od ksi??y. To samo tyczy si? reinkarnacji. Oczywi?cie wg. rozumowaniu wielu ludzi takie istoty nie s? ju? prawowitymi wierz?cymi, co jest kompletn? bzdur?.
Taak, prawdziwi s? Ci, który ten Wasz ko?ció? maj? gdzie, wiare trakuj? jako tradycj?, przymus i temat tabu gdy? tak w wi?kszo?ci zostali wychowani.
Bez urazy, ale ja wole osoby o ca?kowicie abstraktyjnych pogl?dach, które to co? robi? a sam? wiare trakuj? za co? wi?cej ni? tylko przymus.
--- Cytuj ---Ale te? nie cz?sto. Przedstaw prosze jakie? konkretne zdarzenia na ten temat.
--- Koniec cytatu ---
Có?, niejednokrotnie w tym temacie oznajmia?e?, i? masz/mia?e? styczno?? z ezoteryk?, tak wi?c takowe przpadki jak i sama reinkarnacja powinna by? Ci znana.
--- Cytuj ---Spójrz na map? Wikipedii z podzia?em ?wiata na religie. Która cz??? jest wi?ksza?
--- Koniec cytatu ---
A która cz??? trakuje bardziej powa?nie swoje wyznania? Z tego co wiem spory procent ludno?ci, ?e tak powiem w dupie ma chrze?cijanstwo i tym podobnie a w statystyki s? wliczani, bo nie racz? zrobi? formalnego wypisu.
W przeciwie?stwie do coraz wi?kszej liczby pseudo katolików, cho?by mniejszo?ci s? traktowane ca?kowicie powarznie, a nie jak przymus, temat tabu.
rdr.:
--- Cytat: tH. ---Nie przemawia do mnie, ?e jeste?my zwyk?ymi paso?ytami, które to urodzi?y si? bez celu.
--- Koniec cytatu ---
Cz?owiek nie urodzi? si? bez celu. Celem cz?owieka jest (a czasem powinno by?) osi?gni?cie zbawienia.
--- Cytuj --- Tacy ludzie sami nie wiedz? w co wierz?, a religi? ju? od dzieci?stwa traktuj? jako przymus i klepanie regu?ek. Nie wiedz? czym jest wiara.
--- Koniec cytatu ---
Mo?e i rzeczywi?cie tak si? zdarza. Mo?e niektórzy traktuj? to jako przymus, jendak?e na pewno nie wszyscy. Ja potrafi? si? cieszy? tym, ?e jestem katolikiem.
--- Cytuj ---LOL, przypadki. Oni sobie regularnie urz?dzali, ?e tak powiem istny "hardkor" pal?c o?wieconych, rzekome czarnownice itd.
--- Koniec cytatu ---
No có?, niedok?adnie o to mi chodzi?o. G?ównie mia?em na my?li zachowania typu: "Daj mi pieni?dze, a ja ci odpuszcz? twoje grzechy". Jednak to by?o ?redniowiecze. Wtedy ludzie mieli zupe?nie inny pogl?d na te sprawy, ni? teraz. Pomy?l, jakby? si? zachowa?, gdyby podszed? do ciebie jaki? dzieciak i si? ciebie zapyta?: "A jak d?ugi ogon ma szatan?"
tH.:
--- Cytuj --- Cz?owiek nie urodzi? si? bez celu. Celem cz?owieka jest (a czasem powinno by?) osi?gni?cie zbawienia.
--- Koniec cytatu ---
?o?, dobrze gadasz. ?wietnie pokrywa to moje przekonania, jednak "zbawienie" mo?emy interpretowa? na ró?ne sposoby.
Czyli wg. mnie celem jest rozwój duchowy, dzi?ki któremu osi?gniemy "zbawienie" (przej?cie w wy?sz? g?sto??). Nie oznacza to jednak, ?e osoby które maj? w dupie religie i takie tam nie do?wiadcz? "zbawienia. Wy to nazywacie “zbawieniem. Ja mam w?asne interpretacje . Dobra, starczy tych osobistych pogl?dów, bo zaraz ka?dy wyrobi sobie o mnie zdanie jako o czubku z jakiej? sekty.
--- Cytuj ---Pomy?l, jakby? si? zachowa?, gdyby podszed? do ciebie jaki? dzieciak i si? ciebie zapyta?: "A jak d?ugi ogon ma szatan?"
--- Koniec cytatu ---
Bym mu grzecznie przedstawi? moje pogl?dy na temat energii nazywanej szatanem.
Serpentes:
No to znaczy ja wierz? w Boga. Niby. To znaczy jestem katolikiem, od czasu do czasu nawet pojawiam si? w ko?ciele (matka Serpentesa- "nieprawda") Nie twierdz? ,?e to stek bzdur, ale prawd? jest, ?e nie jestem do ko?ca przekonany o jego istnieniu. Ale kiedy niedawno ca?kiem, mój brat dozna? wypadku i mia? sparali?owan? praw? stron? cia?a, to bez beki modli?em si? do Boga, ?eby wyzdrowia?. I uda?o si?.
tH.:
--- Cytuj --- mój brat dozna? wypadku i mia? sparali?owan? praw? stron? cia?a, to bez beki modli?em si? do Boga, ?eby wyzdrowia?. I uda?o si?.
--- Koniec cytatu ---
Nie tyle tu modlitwa pomog?a, co samozaparcie i wiara. Bowiem wszystkie s?owa, czyny a nawet my?li maj? energie, która po pewnym czasie wraca b?d? realizuje rzeczy/czyny upragnione upragnione. Imo najlepszym potwierdzeniem tego pogl?du b?dzie ca?o dniowa, zbiorowa medytacja o spadek przest?pczo?ci z u?yciem przemocy, która trwa?a ca?y dzie?. O dziwo po stosunkowo krótkim czasie FBI odnotowa?o 25% spadek przest?pczo?ci. Oczywi?cie to móg?by by? tylko przypadek, jednak ja wierze ?e ta energia dzia?a czego niejednokrotnie do?wiadczy?em.
Oczywi?cie nie neguj? ingerencji bo?ej, b?d? Twojego opiekuna duchowego (anio?a stró?a) w ten czyn. Mimo wszystko gratuluje .
--- Cytuj ---No to znaczy ja wierz? w Boga
--- Koniec cytatu ---
Ciesze, si? ?e wierzysz w Boga niemniej jednak mam pe?n? nadziej? ?e Twoja wiara nie ci?gnie za sob? wyobra?e? o "niebie", Bogu jako istoty cielesnej, materialnej.
Troch? g?upie pytanie, jednak tacy ludzie o takich wyobra?eniach istniej? nadal i to w licznej grupie. Zak?adam, ?e nie s? to g?ównie 6 letnie dzieci, które o Bogu wiedz? tyle co pokazano w bajkach. Ehh przykro patrze? na osoby, które to uwa?aj? ?e Bóg jest Istot? namacaln?, materialn? tak samo jak niebo w którym "pe?no chmur".
Ps: I jeszcze raz wybaczcie mi moje pogl?dy, które dla jednych mog? si? wydawa? bzdurne jednak w ?yciu wile przeszed?em i mam prawo mie? w?asne zdanie na pewne tematy. Cho?by tematy wiary, religii i domniemanych cudów które s? bardzo trudne.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej