Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Dyskusje Teologiczne
Rysownik:
--- Cytat: Kozłow-ski w 28 Marzec 2009, 13:00:59 ---No i ateistów wielka zasługa dla społeczeństw w tym, że ateistyczne organizacje działają na rzecz wyzwolenia ludzi od zabobonu.
--- Koniec cytatu ---
Hm, a coś innego oprócz tego wątpliwego "wyzwalania"?
Isentor:
--- Cytat: Rysownik w 29 Marzec 2009, 09:58:33 ---Hm, a coś innego oprócz tego wątpliwego "wyzwalania"?
--- Koniec cytatu ---
A co tylko nawracanie jest słuszne?
Kozłow:
--- Cytuj ---Mimo wszystko kozłowku musisz się dokształcić, bo duch to nie żadna gołębica (chociaż w tej postaci się objawił), a jakby aktywna moc boga (wg biblii).
--- Koniec cytatu ---
--- Cytuj ---Zresztą najbardziej "zdolnym do zapłodnienia" wyobrażeniem Ducha ÂŚw
--- Koniec cytatu ---
Pinancie - ja jestem dokształcony :} Zważałem na samą sprzeczność "etymologiczno"-interpretacyjną.
--- Cytuj ---Hm, a coś innego oprócz tego wątpliwego "wyzwalania"?
--- Koniec cytatu ---
Wątpliwe? To najlepsze - co mogą ateiści robić. Kierować ludzi na nareszcie naukowe i materialistyczne podejście do świata.
MooN:
Coś niecoś dopowiem.
Jeżeli chodzi o Biblię...
Nie wszystko jest tam przecie prawdziwe. Przykładowo jest wizja stworzenia świata, czy też inne, nazwijmy to przypowieści. One mają uczyć. To jeżeli chodzi o Stary Testament. W Nowym chyba jest zrozumiałe.
Jeżeli chodzi o szatana...
Czy żadnemu z was, gdy np złościł się na kogoś nie przychodziły do głowy myśli, "zwroty", których nigdy byście nie użyli. Mi już się to zdażało. Przwijały mi się przez głowę np dosyć obraźliwe i ordynarne przekleństwa i na dodatek nie wypłynęły ode mnie. po prostu pojawaiły się i przwijały. Jeżeli byłem na kogoś wyjątkowo wściekły (np na kogoś, kto dręczył mnie w szkole przez 5 lat) to przwijały mi się przez umysł dosyć sadystyczne obrazy z tą osobą i chęć jej zabicia. I znów. Nie było to mojego autorstwa. Podejrzewam, że właśnie szatana. Bywało i podobnie przy myśleniu o osobach świętych, które szanuję. Masz tu na moim przykładzie. Wierz lub nie, ale tak było.
Co do tego nabijania się...
Wiem, że macie to głęboko w du**e, ale postarajcie się zachować jakiś szacunek dla Chrześcijańskiej religii. Bo wybaczcie, ale mógłbym tak najeżdżać na np komunizm (a mam z czym), a tego nie robię, gdyż chyba należy szanować ludzi, czy ich wiarę, przekonania. Nieprawdaż?
PS. Kozłow, ja też piszę wiersze. Nie wiem jak ty, ale ja piszę to co czuję, nie to co mi do głowy przyjdzie. Korzystam tu z serca (nie w sensie bilogicznym, lepiej napisać, bo się czepiacie; tu uczucia) i duszy (wena itp).
Baś-ka:
--- Cytuj ---Czy żadnemu z was, gdy np złościł się na kogoś nie przychodziły do głowy myśli, "zwroty", których nigdy byście nie użyli. Mi już się to zdażało. Przwijały mi się przez głowę np dosyć obraźliwe i ordynarne przekleństwa i na dodatek nie wypłynęły ode mnie. po prostu pojawaiły się i przwijały. Jeżeli byłem na kogoś wyjątkowo wściekły (np na kogoś, kto dręczył mnie w szkole przez 5 lat) to przwijały mi się przez umysł dosyć sadystyczne obrazy z tą osobą i chęć jej zabicia. I znów. Nie było to mojego autorstwa. Podejrzewam, że właśnie szatana. Bywało i podobnie przy myśleniu o osobach świętych, które szanuję. Masz tu na moim przykładzie. Wierz lub nie, ale tak było.
--- Koniec cytatu ---
Tak? Ciekawe... A czy ty naprawdę jesteś tak głupi na jakiego wyglądasz czy tylko udajesz?
Wiesz co to są emocje? Chyba nie.. To normalne że gdy myslimy o kimś kogo nie lubimy przychodzą nam na myśl najgorsze mysli o nim o.O..
--- Cytuj ---Wiem, że macie to głęboko w du**e, ale postarajcie się zachować jakiś szacunek dla Chrześcijańskiej religii. Bo wybaczcie, ale mógłbym tak najeżdżać na np komunizm (a mam z czym), a tego nie robię, gdyż chyba należy szanować ludzi, czy ich wiarę, przekonania. Nieprawdaż?
--- Koniec cytatu ---
Nie, nie będe na pewno zachowywał szacunku dla zabobonów wyssanych z palca... Ale coś trzeba byś nieźle pochlastanym żeby wierzyć we wszystko co się im wpaja...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej