Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Dyskusje Teologiczne

<< < (87/181) > >>

Reiss:
Ten temat można ciągnąć w nieskończoność :P


--- Cytat: Adanos7 w 29 Listopad 2008, 16:15:32 ---"Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie! wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie." Mt 7, 21
Myślę, że wszystko jasne.

--- Koniec cytatu ---

"Lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca". Wolą Ojca odłamu Islamu jest zabijanie innowierców. Możesz myśleć że to głupota, ale oni w to wierzą. Ci ludzie są od dziecka wychowywani w takich poglądach i większość ich nie zmienia. I co wtedy. Nie nawrócą na niepowtarzalne chrześcijaństwo:-), które jest jedyną drogą :-) do zbawienia :-), tylko będą kontynuować ideę świętej wojny. Będą mordować w imię Boże, nieświadomi tego że robią źle. To chore, ale co robić. Ci ludzie, zamiast ruszyć głową i pomyśleć że ktoś robi ich w ch.ja, idą jak ślepi w ogień.

Ale jeszcze lepsze jest to, że chrześcijan też robią w ch.ja. Koniec świata, koniec świata, a końca świata jak nie było tak nie ma. I jak zwykle kończy się na gadaniu. Ale atmosfera grozy jest ;P A to jest tylko jeden przykład. Wystarczy trochę pomyśleć "bezdogmatowo".

Ciekawy artykuł:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3880/q,Kazdy.jest.sceptykiem..w.stosunku.do.innych.relig

Adanos7:

--- Cytuj ---Wolą Ojca odłamu Islamu jest zabijanie innowierców. Możesz myśleć że to głupota, ale oni w to wierzą. Ci ludzie są od dziecka wychowywani w takich poglądach i większość ich nie zmienia.
--- Koniec cytatu ---
Nie za bardzo wiem, o co ci teraz chodzi: czy o odłam w znaczeniu od chrześcijaństwa, czy wśród samych muzułmanów. Ale muzułmanie nie mają na celu mordowania innych. Jeśli chodzi o święte wojny, to tylko "sekty muzułmańskie" to robią. Z tego co czytałem, to nie mogą zabijać wyznawców innych religii, w których były objawienia np. judaizm, chrześcijaństwo i bodajże hinduizm (jak nie hinduizm, to buddyzm, dokładnie nie pamiętam).

stefan666:

--- Cytuj ---Nie za bardzo wiem, o co ci teraz chodzi: czy o odłam w znaczeniu od chrześcijaństwa, czy wśród samych muzułmanów. Ale muzułmanie nie mają na celu mordowania innych. Jeśli chodzi o święte wojny, to tylko "sekty muzułmańskie" to robią. Z tego co czytałem, to nie mogą zabijać wyznawców innych religii, w których były objawienia np. judaizm, chrześcijaństwo i bodajże hinduizm (jak nie hinduizm, to buddyzm, dokładnie nie pamiętam).
--- Koniec cytatu ---

Islam nie jest religią pokoju, po 2 w każdym wydaniu Koranu pisze że Dżihad jest obowiązkiem każdego muzułmanina, tyle że Sekty trochę to zmodyfikowały. Hinduizm a buddyzm to 2 odmienne religie. Tylko tyle, aha nie miałem zamiaru nikogo obrazić.

Damian907:
Wykład - Buddyzm

video.google.com/videoplay?docid=-6366800768231109690&hl=pl


Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi
czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego,
że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z
tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim
autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w
jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi
prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie
za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za
prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam
i innym.

- Budda -


Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Powinna ona
przekraczać koncepcję Boga osobowego oraz unikać dogmatów i
teologii. Zawierając w sobie zarówno to, co naturalne, jak i to, co
duchowe, powinna oprzeć się na poczuciu religijności wyrastającym z
doświadczania wszelkich rzeczy naturalnych i duchowych jako pełnej
znaczenia jedności. Buddyzm odpowiada takiemu opisowi. (...) Jeżeli
istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom
współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.

Albert Einstein



Oby wszystkie istoty osiągnęły szczęście i przyczynę szczęścia.

Oby były wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

Oby nie były oddzielone od prawdziwego szczęścia - wolności od
cierpienia.

Oby spoczywały w wielkiej równości, wolnej od przywiązania i
niechęci.



"Istnieje bardzo prosty sposób, by stać się Buddą. Nie czyńcie zła,
nie lgnijcie do życia i śmierci, miejcie głębokie współczucie dla
wszystkich odczuwających istot, odnoście się z szacunkiem do tych
ponad wami i bądźcie uprzejmi dla tych, którzy stoją niżej.
Porzućcie nienawiść i pragnienia, zmartwienia i smutek – oto co zwie
się Buddą. Nie szukajcie niczego innego."

Eihei Dogen Zenji, Shoi


"Wyobraźmy sobie falę na powierzchni morza. Z jednego punktu
widzenie jest samodzielnym zjawiskiem, z początkiem i końcem,
narodzeniem i śmiercią. Z innego punktu widzenia fala, będąc tylko
stanem wody, nie ma samoistnego bytu. Jest to chwilowy fenomen
powstały z wody i wiatru. Każda fala jest połączona z innymi.

Jeśli spojrzycie na życie w ten sposób nic nie ma samoistnego bytu.
To właśnie w ten sposób postrzega zjawiska i rzeczy umysł w stanie
próżni."

Sogyal Rinpoche



Budda z seksu zrodzony:

interia360.pl/artykul/budda-z-seksu-zrodzony,10668


O polskich buddystach:

www.tutej.pl/cms.php?i=17527

www.multikulti.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=74&Itemid=33


Buddyzm a Chrześcijaństwo:

www.zen.pl/katowice/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=57


Wprowadzenie do Buddyzmu:

www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/list.php?c=intro


Buddyzm w Polsce

www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/index.php

_________________
buddyzmsw.phorum.pl/

_________________
buddyzmsw.phorum.pl/

Szarleǰ:
Tematów już wam chyba troszku brakuje, to tak sobie napisze, a nuż coś tam wniosę ciekawego do dyskusji. Jeśli miałbym o buddyźmie mówić, to przyznaje się, że z tego wiem jedynie tyle, że wierzą w reinkarnację. No i dla mnie jest to absurdalne i niedorzeczne.

Jeśli miałbym się wypowiedzieć na temat KK i ogólnie religii chrześcijańskiej, to w moim mniemaniu jest ona równie niedorzeczna jak buddyzm i każda inna religia. Ludzie starają się wiarą, religią, bogiem i innymi cudami wytłumaczyć różne zjawiska, o których nauka nie wspomina. Kościół katolicki jest w moim mniemaniu komercyjny, a księży z powołania nie ma. Dajmy na to proboszcz mojej parafii ma trójkę dzieci. Denerwuje mnie to równie bardzo, jak to, że jedyne na czym mu zależy, kiedy prowadzi msze, to żeby jak najwięcej kasy uzbierać na tacę. Ogólnie rzecz biorąc, wbrew pozorom, ateistą ja nie jestem, aczkolwiek można nazwać mnie swego rodzaju deistą. Nie wierzę, by bóg, czy Bóg miał jakikolwiek wkład w to co się dzieje na ziemi, bo inaczej musiałoby nie być zła, żelków by nie było a Isentor by się nie urodził. Chociaż wierzę, że on istnieje, i że stosowanie się do jego praw jest ważne i zostanie wynagrodzone po śmierci. Ponadto, większość ludzi których znam, a są katolikami, mają nasrane we łbie nie mniej niż te wszystkie moherowe berety którym odje**** na starość i zaczęły obrzucać kamieniami innowierców. Katolicy w większości są kompletnie nietolerancyjni i święcie przekonani, że każdy kto nie jest chrześcijaninem i nie chodzi do kościoła pójdzie do piekła. Podkreślam, w większości, bo są oczywiście i tacy, którzy potrafią spojrzeć na wszystko z dystansu, a nie tylko przez pryzmat własnej religii, i tego co mówił ksiądz na kazaniu. Zabraniam się linczować i palić na stosie, ale jak chcecie to podtapiajcie i takie tam :).

Pewien ktoś, a dokładnie to Stanisław Jerzy Lec, powiedział kiedyś bardzo mądre słowa, i choć nijak mają się do tego w co wierzę, to jakoś mnie tak urzekły, a że i temat odpowiedni, to pozwolę sobie je zacytować:

"A może Bóg sobie mnie upatrzył na ateistę?"
Za to też nie bijcie.
No i zacznijcie gadać z sensem, bo o czym gadać jest, tylko trzeba chcieć :).

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej