Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Błędy twórców ?
Laress:
Witam chciałbym poruszyć nowy temat . Mianowicie każdy z nas kto grał/gra nadal ma jakieś swoje wielkie pretensje do wymysłów twórców , zmian jakie zrobili , nowych niezbyt udanych pomysłów . Na pewno wiele razy zginąłeś od potwora którego w gothic 1,2 noc kruka miałeś na że tak powiem na 1 hita , a teraz musisz się nieźle napocić żeby go pokonać . Każdy z was może napisać co go w G3 najbardziej wkurzyło, rozłożyło psychicznie , doprowadziło do tarzania się po podłodze z płaczem .
Co mnie najbardziej wkurzyło ? Podróżuje po nordmarze gdy nagle wybiega na mnie taki wilk lodowy . Sytuacja jak na co dzień, biorę siekierkę i próbuje z niego zrobić kotlet , ale co się dzieje ? po krótkiej szamotaninie rozkłada mnie ... ! Zadaj se pytanie jak to możliwe Paladyn na 50 poziomi z super umiejętnościami a tu lipa .
Ale to jeszcze nic . Najgorzej jest jeszcze wpaść na Szamana goblinów . niby takie wkurzające MAÂŁE stworzonka . a potrafią zmłucić doświadczonego wojownika , po prostu muszę się nieźle naskakać wymanewrować żeby do niego podbiec i zdjąć . O szamanie orków to już nawet nie ma co wspominać . Ma mnie na 2 kule ognia do tego zanim do niego podbiegnę, mam przed sobą cały oddział orkowych wymiataczy . Jeszcze gorzej jak jest 2 w tedy zabije 1 a drugi mnie . a 3 to już na prawdę muszę poświęcić na to więcej jak godzinke męczenia się i główkowania jak ich pokonać , gdy jest 4 to właściwie najlepiej dać se spokój i robić tylko ataki pojedyncze (z zaskoczenia) . Tak się nie da grać i pod tym względem twórcy bardzo mnie zawiedli . Może to po prostu brak czasu na dokończenia ale to mi na prawdę potrafi uprzykrzyć życie i zepsuć przyjemność grania .
Z poważaniem Laress
Napiszcie swoje problemy :
Anaconda:
Ouuu ileż to się nacierpiałem przez te głupie rzeczy w G3 :) Oprócz wspomnianej przez ciebie walki z chociażby lodowym wilkiem czy tymi nieszczęsnymi szamanami wszelkiej odmiany ( z resztą ta reguła dotyczy każdej istoty władającej magią w Gothicu 3). Trzeba wspomnieć o tym że jak coś nas zacznie bić, to może już nam nie dać dojść do "głosu" (dokładnie z resztą tak wygląda nasza walka z ludzio-podobnymi przeciwnikami jak orkowie, tyle, że na odwrót). No np. pełzacz, mogę zabić 4 bez straty życia, tylko po to by 5 zabił mnie nie tracąc nic życia. Mimo mojego 50- któregoś lv. Noo a szczytem jest Strażnik świątynny (ten skorpion), jak zacznie mnie tłuc, to tak na 90% już nie da mi się nawet ruszyć. A co śmieszniejsze, raz uciekałem od niego i skoczyłem. Zaczął mnie tłuc w powietrzu.... już nie wylądowałem żywy :) Miałem również ciekawą przygodę z krokodylkami. Ot stoją sobie dwa kroki za stawikiem (małym). Strzelam do jednego z łuku. Biegną na mnie (przez wodę). No to myślę sobie : " O, pierwszy raz zobaczę pływające stworzenie w G3". A tu lipa, utopiły się w tym stawiku :) Po prostu tarzałem się ze śmiechu pa podłodze gdy zobaczyłem taką akcję (dostałem wtedy nawet punkty doświadczenia, za to, że się utopiły tam) :D A naprawdę wkurzony byłem gdy by ukończyć grę musiałem użyć kodu (sic!). Po prostu odbiłem Trelis tak, że przywódca miasta uciekł. I co? Ni ma artefaktu Adanosa. Niestety nie chciało mi się już grać od nowa, wyczarowałem sobie amulet kodem :P
P!onek:
Najgorsza według mnie jest walka z 4 - 5 lodowymi wilkami. Nawet jak miałem 65 lvl nienawidziłem z nimi walczyć. Jak biegną to jednego spokojne zdejme z kuszy. Pozniej zaczyna sie żmudna walka. Te cholery jak sie je atakuje tak odchodzą do tyłu. Wkurza mnie to jak cholera. Można tak iść za nim przez cały Nordmar :) A jak jakiś się na ciebie rzuci to atak też mnie wkurza. Nie mozna dojsc "do głosu" :D
Podobnie sprawa wygląda z walką z orkami na pięści! Nie, nie, ja mam miecz ale orkowie nie :D Zdarzyło mnie się nie raz, że atakujący mnie ork bił mnie pięsciami. Napiernicza dosłownie jak Chuck Norris. Nie da sie ruszyć :D
Nienawidzę takze walki z szamanami orkowymi a takze goblinów. Wkurzaja mnie te ich czary. Najgorzej jest, jak sie biegnie na szamana a tu nagle nie wiadomo skad wyrasta z ziemi kilkunastu orków i blokuje nam dostep do szamana :D według mnie w takiej sytuacji przywołać sobie golema to orkowie sie na nim skupia :D Albo chociaz szkielet :D
Nie lubie też walczyć z trollem. To cholerstwo walczy znacznie szybciej niż w G2 czy G1. Trudno też trafić trolla nawet na dużym lvlu. Najlepiej jednak jest go pobrać z kuszy :D
kamilo9999:
Ja również dołączam się do przedmówców, szamani goblinów i orków są niesamowicie irytujący, denerwuje mnie też to, że w trzeciej części nie czuć tej różnicy pomiędzy bohaterem z np. 10lv, a z bohaterem z 50lv. Owszem ma się więcej różnych zdolności itp. ale pokonywanie przeciwników zajmuje mniej więcej tyle samo czasu. Taki dzik bez problemu może mnie zabić na początku gry, a nawet jak już bede grał zaawansowana postacia to też bede miał problemy jak zacznie swój atak Poza tym strasznie wkurza mnie to, że przyjaciele Bezia z poprzednich części grają tu bardzo małą role. Pojawiają się rzadko i na ogół po 5 minutach już nas nie maja dla nas żadnego dobrego słowa ÂŹle są też zrobieni NPC-ci, ich twarze wyglądają jak u małych dzieci. Poza tym wielkość terenu gry, powoduje, że fabuła jest odstawiona na dalszy plan i jest bardzo skromna, brakuje jej zdecydowanie jakiegokolwiek elementu zaskoczenia. Ale poza tym i wszystkimi bugami, których można w większym lub mniejszym stopniu doświadczyć gra jest naprawdę wspaniała
Kunzite:
niestety gra jest strasznie nieprzygotowana. maping chyba robiła osoba mająca o tym pojęcie równe mojemu (choć ja przynajmniej znam radianta). tak wiele błędów graficznych świadczy o tym że ktoś się bardzo spieszyłi tak to się skończyło. mamy dzieki temy wiszące ogordy, zloża umieszcone na pochodniach itp.
pomimo patchow nadal przciwnicy wlażą w ściany i potrafią zniknąć
niedopracowane misje i beznadziejne przygotowane. to świadczy o tym że twórcy nie poradzili sobie z tworzeniem świata interaktywnego (wczesniejsze produkcje jak pamiętacie były w formie rozdziałów). jesli ktos chcial grac bez pomocy innych to mógł sobie przez naturalne granie (tzn np wyzwalanie miast) odbierac pozniej 70% misji dalszych. kto wymyslił wykonywanie misji i dostawanie za do XP jak nikt nam jesszcze tego nie zlecil (i to z wzrostem reputacji w miescie gdzie jeszcze nie bylem i moze nie bede)
system walki - żenada w prownaniu z tym co było dawniej i w ogole. nie widac wielkiej roznicy miedzy sila 100 a sila 400. najlepsza zbroja? nie odczułem wielkeij roznicy. pamietacie wrazenie najpotezniejszej zbroi w gothic1? od razu wiadomo bylo ze to cos poteznego. problemy stanowia przeciwnicy zasiegowi w tym magowie. przy czym samemu używajac magii nie ma sie wrazenia takiej potegi
a tak jak ktoś napisał powyżej, można nie skończyć misji czy gry tylko dlatego że osoba która trzeba dorwac zwiala sobie spokojnie, wlazła w skałę albo strącona bełtem spadła gdzieś i tyle ją szukać.
grając w rpg chciałbym móc wczuć się w jakąś osobowość bohatera. w g3 to niemożliwe bo żeby wypełnić ciekawe misje musze grać skarnie różymi charakterami.
gra świętna ale i doskonalę zniszczona przez pośpiech a co za tym idzie komercje
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej