Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Nadzwyczajne Sytuacje
Rysownik:
--- Cytat: Kirgo32 w 13 Luty 2007, 14:03:23 ---Ale to nie był zwykły księżyc był ogrooommmnny!!!!!Mniej więcej cztery razy większy niż zwykły!Nadodatek był zielony(lekko)i znajdował się barzo nisko nad ziemią.Przestraszyłem się troche i poszedłem powiedzieć kumplowi,który u mnie był.Zdziwił się bardzo,ale jak popatrzeliśmy ponownie przez okno to ten "księżyc" był mniejszy i wysoko nad ziemią!Potem znowu odeszliśmy od okna,a jak jeszcze raz podeszliśmy to księżyc był już całkiem normalny.
--- Koniec cytatu ---
To ma logiczne wyjaśnienie. Otóż jest to złudzenie optyczne. Kiedy księżyc dopiero wstaje wydaje się większy, ponieważ możemy go porównać do budynków. Zieleń pewnie wzięła się od łuny świateł neonów, świateł sygnalizacyjnych itp.
Eregrin:
Kiedyś w domu, wieczorkiem, patrzyłem tak sobię przez szybę na niebo. W pewnej chwili, zauważyłem UFO! Wyglądało to tak, jakby kręcace się żyrandol!!! Leciało w lewo, prawo, lewo, prawo, lewo, prawo, lewo, prawo i tak stale! Z niedowierzaniem, wołam babcię, ona też to widzi! Wołam dziadka, on zaś, też to widzi! Po paru miesiącach, UFO już jednak NIe BYLO!
Rysownik:
--- Cytat: Lord Arthas w 03 Czerwiec 2008, 17:18:20 ---Kiedyś w domu, wieczorkiem, patrzyłem tak sobię przez szybę na niebo. W pewnej chwili, zauważyłem UFO! Wyglądało to tak, jakby kręcace się żyrandol!!! Leciało w lewo, prawo, lewo, prawo, lewo, prawo, lewo, prawo i tak stale! Z niedowierzaniem, wołam babcię, ona też to widzi! Wołam dziadka, on zaś, też to widzi! Po paru miesiącach, UFO (UFA) już jednak NIe BYLO!
--- Koniec cytatu ---
- UFO, nie UFA to nieodmienny skrótowiec.
Jak dokładnie wyglądało to "UFO"? Bo są takie dziwne chmury-"UFO". Po za tym ludzie czytając UFO myślą "kosmici". Błąąąd!! Noobs! Noobs! Hunted noobs! UFO z definicji to może być latawiec, dopóki nie poznamy, że to latawiec, ponieważ UFO to Niezidentyfikowany Obiekt Latający (Unidentificked Flying Object).
Kiedyś żartowałem, że są też USO (U S'wimming' O), UWO (U W'alking O) i UCHO
(Unidentificked Cuting & Hopping Objects, czyli Niezidentyfikowane Obiekty Tnące i Skaczące)
Doman:
Ja miałem bardzo niezwykłą sytuację, otóż poszedłem z kumplem i koleżanką do takiego bunkru, jak zwykle ja wszedłem pierwszy chcąc się popisać (przed koleżanką) nie mieliśmy latarki no to na dotyk, poszedłem w lewą stronę, ale zobaczyłem ścianę, podszedłem bliżej i dotknąłem ściany, była ona cała pokryta mchem, mój kolega poszedł w prawo, a ja za nim, byliśmy już tak ok. 10 metrów od wejścia do bunkru, aż zawróciliśmy. Za jakieś 30 minut poszliśmy tam z latarkami, ja znowu wszedłem pierwszy, patrze, a przed tą ścianą którą dotknąłem jest studnia! i to pokrywa całą drogę, ja zacząłem obmyślać jakim cudem ja się tam dostałem, zacząłem zrzucać tam rzeczy aby się przekonać czy to nie "mamy cię" ;] aż przerwał mi kolega krzycząc "pies!" zaczął zwiewać ile sił w nogach, ja się go pytam - żywy?, a on odpowiedział "tak", za chwilę usłyszałem szczekanie i też zwiałem najszybciej jak się dało.
Czy to nie dziwne że przeszedłem nad 20 metrową studnią i nie spadłem, a może ktoś mnie uratował? a skąd wziął się ten pies, jak pół godziny temu nie było go tam, a wejście do bunkrów było bardzo trudne, dziura była ok. metra nad ziemią, więc pies raczej by się tam nie dostał. Jedynym logicznym wytłumaczeniem jest to że ktoś wykopał 20 metrową studnię w 30 minut i wrzucił tam psa, ale ja myślę i mam nadzieję że ktoś mnie uratował bo mam być kiedyś kimś ważnym ;]
Kanapka:
1. Ta sytuacja nie jest przerażająca ale dziwna gdy byłem mały i będąc u wujka w Komarnie (obok Jeleniej Góry) za dania wracając do domu spojrzałem w chmury a tam z jednej chmury do drugiej przeskoczyła gwiazda ale co dziwne była to taka jak się rysuje i miała ogon (możecie mówić że mam zbyt bujną wyobraźnie albo że za dużo bajek się naoglądałem ale ja wiem co widziałem)
2. W Skwierzynie w której mieszkam (miałem wtedy z 10 lat)stał dom który według moich kolegów straszył podobno na strychu był kot przybity do deski który mrugał słysząc to myślałem ze mnie wkręcają i któregoś dnia poszedłem z nimi do tego domu do środka nie mogliśmy wejść bo jakaś baba nas przeganiała ale patrząc w okno które był na strychu ujrzałem oczy koloru srebrnego (kolega obok te oczy też widział) od tamtej pory bałem się przechodzić obok tego domu lecz na szczęście dom został przebudowany
3. To się stało w kwietniu lub w maju wracając od kolegi szedłem lasem(było ciemno) i wydawało mi się że ktoś za mną idzie obracając się nikogo nie było szczerze mówiąc byłem przestraszony lecz możliwe że ktoś tam chodził z psem bo las jest blisko bloków
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej