Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Psychika zniszczona przez gry
Dark Prince:
Na pewno spotkaliście się już z tym określeniem. Co o nim sądzicie? Prawda czy fałsz. Moim zdaniem to bzdura. Różni profesorowie skarżą się na to, że gry ogłupiają, są brutalne itp. Owszem, niektóre gry są bardzo brutalne (np. postal, soldiers of fortune), ale czy nie lepiej jest odreagować stres w brutalnych grach, niż rozpieprzyć komuś łeb łopatą na ulicy. Ja chętnie pogrywam w takie gry, często odreagowuję w nich stres życia codziennego. Daje mi to prawdziwą frajdę. Lubię sobie popatrzeć na ile kawałków rozleci się ciało przeciwnika (nie piszcie tylko, że jakiś psychoz ze mnie). A co do tego ma psychika? Nie wiem. A cenzura w grach jest beznadziejna. Zabijanie jest dozwolone +7 (tylko, że niema krwi), a gry, mające +18, to takie, w których są sceny nawiązujące do dawania nowego życia (bez tego nie było by niczego na ziemi). Co jest, zatem bardziej niemoralne? Sex czy zabijanie?
Arkhan:
Hmm moim zdaniem jest to kwestia silnej woli. W moim podpisie jest pare zdań które znakomicie oddają charakter tejże wypowiedzi. Uogólniając jeśli ktoś potrafi siedzieć przed komputerem oraz czerpać przyjemność z gry i korzystać z umiarem, to nie powinno na psychice źle to się jakoś wyrysować, [no ale kto wierzy w umiar ]. Jeżeli dany delikwent będzie siedział z 20 godzin dziennie nad np Tibią to już jest uzależniony co prowadzi do głębokich wewnętrznych kompleksów oraz choroby psychicznej.
Crisis:
No wreszcie jakiś ciekawy temat :D
Co do sprawy, przyznam, że jest to sprawa dość kontrowersyjna, ale niektóre gry naprawdę mogą ogłupić lub można tak się uzależnić, że nie będzie się widziało nic oprócz tej gry. Przypadkiem takiej gry jest np. Tibia, z którą było już trochę przypadków, że dzieciaki miały wybuchy złości, przez co bili i rozwalali wszystko i wszystkich, których napotkali na swojej drodze. Było to spowodowane, zabiciem postaci itp. itd.. Niektóre gry nie powinny być grane przez dzieci, ponieważ jest w nich naprawdę wiele przemocy i erotyzmu. Niemniej jednak w większości dzieci, które "głupieją" to siedzą przed takimi grami na okrągło i jeżeli rodzice lepiej pilnowaliby swoje dzieci, to nie pozwoliliby na to. Psychika może być zniszczona przez gry komputerowe to pewne, ale to musi być granie na okrągło, ponieważ w innym przypadku nie miałoby tu miejsca i tutaj właśnie jest wina rodziców lub opiekunów, którzy powinni lepiej pilnować swoje pociechy.
Jeśli ludzie myślą, że lepiej rozładować się na grach to dobrze. Jednak czy nie lepiej rozładować się ćwicząc jakiś sport, bądź ćwiczyć jakieś Karate lub inną sztukę walki? Ja osobiście polecam siłownię, to najlepszy sposób na rozładowanie złości, nienawiści zebranej w nas, a nie jakieś tam gry.
Pozdrawiam
Dark Prince:
Pomyślmy. Skoro dzieci są uzależnione od gier, to czyja to wina? Dzieciaków, rodziców, developerów, producentów? Odpowiedź jest prosta. Jest to wina rodziców. Powinni zajmować się swoimi dziećmi. Nawet jeżeli są w pracy po kilkanaście godzin dziennie, to nie oznacza, że niemożna dziecka posłać do np. babci, czy kogoś z rodziny. Jest takie przysłowie, które mówi, że wszystko jest dobre, ale z umiarem.
PS. Odreagowywanie stresu np. ćwicząc karate nie jest dobre. Koleś tak się może 'napakować', że jak naprawdę sięna kogoś wkurzy to mu może zrobić poważne kuku. Można też pojeździć na roweże, albo pobiegać, lecz ja wolę rozwalić kogoś w soldata.
ÂŚlimaczek:
Gry normalnemu człowiekowi nie zaszkodzą, jeżeli z nimi nie przesadza. Niestety rodzice kupują na I Komunię ÂŚw. komputer do nauki i przy okazji "niech sobie pogra". A potem się ludzie dziwią że jakiś psychol dostaje do ręki GTA i wychodzi z nożem na ulicę (było już parę takich przypadków na zachodzie), ktoś wylatuje na matkę z krzesłem która wyłączyła mu komputer podczas gry w tibię która tak go wciągnęła że opuszczał szkołę dla gry w nią, albo spędza 4 doby jedynie grając w WoWa i ginie następnego dnia z przemęczenia. I kogo rodzice obwiniają? Wydawcę! To jego wina! Wydał grę która wciąga dzieci bardziej niż narkotyk! Oczywiście nikt nie zwróci uwagi na to jakie stosunki mieli rodzice z dzieckiem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej