Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ekspedycja Mrożon
Gascaden:
Gascaden słuchając wywodu czarodzieja zaczął krążyć powoli po kajucie próbując poukładać w głowie podane informacje. Sprawa stawała się coraz bardziej skomplikowana i niebezpieczna. Zaczynał powoli wątpić czy ten ich jeden hufiec jest w stanie tam cokolwiek zrobić. Jeszcze na dodatek gdzieś zapodziała się Patty, anielica która dawała im jakąkolwiek przewagę.
- Nie podoba mi się to... Przybysze? A ci kim lub czym znowu są?
Merith:
- Z Przybyszami jest ten problem że wiemy o nich tyle że... są. Najechali planetę na którą uciekli z Marantu draconi. Oh, przepraszam... "Opuścili Marant robiąc miejsce młodszym rasom". Jakieś 80 lat temu Isentor przy pomocy monolitów odpalił portal na tamten świat. Na ślepo, bo wyjście z portalu było kilka metrów nad ziemią. Zaśmiał się. - Okazało się że draconom ostało się jedno miasto i walczyli z tymi istotami, bardzo do nich podobnymi. Oni... zmieniają światy przy użyciu... jakiejś formy czarnej rudy. Nic o nich nie wiemy tak na prawdę. Po za tym że to zaawansowana cywilizacja zdolna do podróży między światami.
Gascaden:
- Z każdą kolejną odpowiedzią mam coraz więcej pytań i wątpliwości... No cóż... Zobaczymy co nas spotka na miejscu, oby to nie byli żadni Orzybysze z innych światów i przedwieczne smoki...
Merith:
- Ze smokiem to chociaż pogadasz, a może jest samotny? Pomyślałeś o tym?
Gascaden:
- To niech szuka towarzystwa gdzieś indziej. Albo mógł chociaż wybrać jakieś cieplejsze miejsce... Daleko nam jeszcze do tego bieguna zostało?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej