Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Piłaci z Orathu
Karczmarz:
- Nikt tam nie płynie, bo nie wierzy nikt że im sie uda. Ale, możecie przetrzeć szlaki. Takie kolonie to chyba kupio wszystko co?
Torstein Lothbrok:
Za Adasiem do karczmy wszedł również i czarny dracon, który znając życie zrobił nie małą furorę samym swoim wyglądem.
- Dla mnie też piwa, ciemnego - mruknął. - Dobra, a a jacyś kupcy by byli może zainteresowani tym, żeby tam dostarczyć swoje towary? - podpytał. - W końcu grosz to grosz, a czy tej kolonii się uda czy nie, to już obojętne, bo towar się sprzeda.
Karczmarz:
- A wiecie... ja miałbym mały kontrakt. Transport piwa. Draconowi podano piwo. - 500 na głowe, płatne z góry.
Adaś:
-Wszystko w porządku, tylko sami mówiliście że nikt tam nie pływa.-Spostrzegł i zwrócił uwagę karczmarzowi. Wolał na razie mu nie mówić o tym że mają własny okręt. W sytuacjach, gdy się na takie zapędy pirackie jak jego drużyna, lepiej nie nakierowywać potencjalnych informatorów.
Narrator:
- Aha. Bo ja nie wiem że jesteście od kapitana MacBrewmanna? Macie statek, bierzecie robote czy nie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej