Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Piłaci z Orathu
Torstein Lothbrok:
- A no dobre pytanie. Ale teraz już spokojna głowa, nie śpię - powiedział smoczy wiking i nalał sobie trochę rumu. - Na następnym starciu bedzie się działo, hehe.
Kazmir MacBrewmann:
- Nie, niedaleko.
Był problem. Płynąc przez dwa dni trafili na cztery ślady po bitwie morskiej, znak że tu złupiono kilka statków. Nic dziwnego, król wszak zezwolił łupić statki Ghuruk to i konkurencja była. Trzeciego dnia złapali świetny wiatr w żagle i popłynęli do Sushan.
Historia tego dość egzotycznego miejsca zaczyna się w 16 roku III Ery, kiedy to utworzono Kolonię Karną Mor Andor. Jaki to ma związek z miasteczkiem oddalonym od Kolonii o setki kilometrów? Otóż w dniu gdy nad gminą Afers zawisła magiczna bariera, zamknięto też portal do Tinriletu. Na Valfden została spora grupa mieszkańców tego egzotycznego świata, nigdy nie poskarżyli się na to iż nie dano im możliwości powrotu do swego świata. Większość została w dystrykcie Kadev, część osiedliła się w hrabstwie Verran z racji na podobny klimat. Bogaty kupiec Xao Tang wziął ogromny kredyt w Ekkerundzkim banku i zainwestował w założenie na wyspie Feros portowego miasta Sushan. Po 6 latach od założenia osada liczy sobie lekko ponad tysiąc mieszkańców, leży na północno - zachodnim krańcu wyspy. Na uboczu, z dala od czujnych oczu floty i wojska. Sprawiło to że miasto zaczęło przyciągać wszelkiej maści awanturników, przemytników, najemników i piratów. Oczywiście, oficjalnie obowiązuje tam prawo Valfden. Jednakże prawda jest taka że Sushan jest bardziej "wyzwolone" niż (już nie) Wolne Miasto Ekkerund.
Nasi "piłaci" siedzieli w "Fantasycznym Orangutanie" - karczmie tutejszej.
- Ide na... narade. A wy... posłuchajcie ploteczek. Musimy kurła zarobić.
Adaś:
Wbrew temu czego się spodziewał, dość szybko dotarli na miejsce. Gdy dotarli do karczmy, od razu się rozstali. Więc żeby nie tracić czasu, a do tego wykonać polecenie krasnala. Mężczyzna od razu podszedł do najbardziej poinformowanie osoby w budynku. Czyli do karczmarza.
-Witajcie gospodarzu. Kufel piwa proszę.-Oparł się o kontuar.
-Nie słyszeliście może, o jakiejś robocie dla marynarza? Może ktoś szuka załogi?
Karczmarz:
- Lepiiej, na Wyspie Popiołów podobnież ten cały... dostałeś piwo - Euthn... tyn elf co kanclerzem chciał być, to on tam kolonie założył. A taka kolonia potrzebuje na takim zadupiu wszystkiego.
Adaś:
-To pewnie dużo statku handlowych musi tam płynąć?-Zapytał i pociągnął łyka z kufla.
-Może znacie jakiegoś kapitana, albo kapitanów co się wybierają tam w najbliższym czasie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej