Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Piłaci z Orathu
Kazmir MacBrewmann:
I robili. - Czej! Czej! Jeszcze nie, chwila... Jedynka pal! Ryknął i uboat wystrzelił pierwszą torpedę Betsy wypaliła z działa, zgodnie z planem niszcząc żagiel.. - Do abordażu.
Mirzak aep Rothgar:
Blondyn ustawił statek jak trzeba, krypa jaszczurek nie była uzbrojona. Załoga... no trochę. Na oko 15 jaszczurek z łukami i kordelasami. Oczywiście nie mieli pancerzy. Strzelali, ale tak celnie jak pijane bobry. Gorzej że załoga Betsy była w zasięgu swoich bandoletów, kusz i tak dalej.
Przeciwnik
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Adaś:
Mężczyzna nadzorował z uwagą poczynania załogi, gdy wypaliła pierwsza salwa od razu padł rozkaz przygotowania się do abordażu.
Zgodnie z rozkazem sam zaczął ładować po kolei pistolety. Wiedział że przez chwilę zanim statki zetkną się burtami, będą do siebie tylko strzelać.
Więc gdy tylko uznał że są już w zasięgu wymierzył z pierwszego pistoletu. Mierzył w jaszczuroczłeka który ukrywał się, a raczej próbował ukryć się za słupem masztu.
Nabrał powietrza, wstrzymał oddech i pociągnął za spust.
Gdy statki tylko się zetknęły, szybko jak na swój wiek przeskoczył na drugi okręt i dobył szabli. Zrobił to w odpowiednim momencie bo w ostatniej chwili sparował cios biegnącego na niego jaszczura. Wyprowadził kontratak, by następnie myląc przeciwnika ciąć z drugiej strony tworząc głęboką bruzdę na torsie.
//:Primo pytanie, jak z amunicja? Na nowych zasadach trzeba odliczać amunicję?
Kazmir MacBrewmann:
//Tak, ale nigdy nie trzeba było co post :P Ważne że odejmiesz. A, czas przeładowania nie istnieje. Strzelasz tyle ile masz finiszerów.
Krasnoludzka - elfia w sumie - kusza zaśpiewała tango. To była ta przewaga broni Kazmira. Raz, dwa, trzy. Trzy trupy w pięć sekund. Nowy rekord kapitana. Gdy okręty się zwarły, doszło do "prawdziwej walki". Adaś pięknie załatwił dwóch. Piątka marynarzy Betsy wskoczyła go wspomóc...
10x Jaszczur piłat
Mirzak aep Rothgar:
Syn Rothgara jak zawsze, skromnie i biednie. Ze swojej antycznej kuszy ubił strzałem w łeb kolejnego jaszczura, ten jakoś się tak wywalił że jeszcze wypadł za burtę. Biedne rekiny.... o ile w okolicy były, a raczej nie. Tak czy inaczej walka - rzeźnia - trwała dalej.
9x Jaszczur piłat
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej