Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Per aspera ad astra I - Ruiny w Mirtach
Adaś:
-Nie, ja po prostu żadnej pracy się nie boję. Ale na to żebym kopał Ci sławojkę to Cię nie stać.-Odparłem z uśmiechem, a następnie zapytałem poważnie:
-A co jest w tych poszukiwaniach takiego ważnego, że przedkładasz to nad ofensywę na Revar? A raczej, że ryzykujesz swoją nieobecnością tam?
Devristus Morii:
Witaj Adasiu. Gówniany temat, że tak powiem rozpoczęty od podania jednostki czasu "kupę lat". Dobrze wiedzieć, żeś zdrów.
Wysłane z mojego MAR-LX1A przy użyciu Tapatalka
Melkior Tacticus:
- Stary teleport, może i laboratorium alchemiczne. Raz na Chatal znaleźliśmy w takim antyczną aparature bimbr... Alchemiczną! Poprawił się. - Moje nowe zajęcie jest czasochłonne, i kto wie czy przypadkiem nie natkniemy się na coś co mi gdzieś dzwoni, tylko nie wiem co i gdzie. A wydaje się ważne.
Adaś:
Na słowo bimbr...alchemiczną pojawił mi się pewien błysk w oku. A do tego przypomniałem sobie, że dawno nie piłem. Więc wyciągnąłem piersiówkę i zrobiłem łyka.
-Będzie śmiesznie jak się okaże, że to podobny teleport jak do Tinriletu. Gdzie dokładnie te ruiny?
Melkior Tacticus:
- We wsi Mirty. A portal prowadzi na Chatal. Jeśli to uruchomimy, przyspieszymy transport i handel. A kto wie czy nie da się takich zbudować. Miałem spytać Isentora przed wyjazdem, ale zapomniałem. Zostawili za sobą Efehidon i przejechali przez most na Eloriz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej