Autor Wątek: Kryminalne zagadki Ekkerund - Niektóre legendy lepiej niech zostaną legendami  (Przeczytany 1764 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kazmir MacBrewmann

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2761
  • Reputacja: 1909
    • Karta postaci

Nazwa wyprawy: Kryminalne zagadki Ekkerund - Niektóre legendy lepiej niech zostaną legendami
Prowadzący: Kazmir/Narrator
Wymagania: zgoda prowadzącego
Uczestnicy: Kazmir i inni

Atunus bywało paskudne, ale tu w Ekkerund wszystkie pory roku w zasadzie były jednakowe. A najważniejsze że nie padało. No dobra, w Mieszkalnej - zwłaszcza niższej - "padało". I nie, nie chcecie wiedzieć czym i skąd. Niższa dzielnica maluje się niemal jednakowymi domkami, które zamieszkują niemal jednakowi obywatele Ekkerund. To tutaj głównie ulokowali się pracownicy dzielnic specjalistów, wojskowi i wszyscy ci, których nie stać na dom w Dzielnicy Wyższej. Oraz ci których nikt nie chce nawet w Tunelach. Bo Ekkerund ma nawet swoje "podgrodzie podgrodzia", zwane Wysypiskiem. Prokurator cmoknął fajkę wypuszczając kłęby cytrusowego tytoniu, myśląc jak zabrać się za tę pieprzoną kradzież. Wampir krasnolud... ta kurwa. Może jeszcze czerwony dracon który zaspał i przegapił ucieczke z planety... Przed nim była Mielina, jedyne sensowne miejsce gdzie mógł zacząć...

Offline Toruviel

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 795
  • Reputacja: 656
    • Karta postaci

Okolicą przechadzała się samotna elfka. Widok niecodzienny w Ekkerund. Zwłaszcza w okolicach Mieliny.  W dodatku w czasie insurekcji wampirów. Sama dokładnie nie wiedziała, czego tu szuka. Może skrawków, którymi mogłaby nasycić kieszenie i sakwę? A może innego sposobu na zarobek? Pytanie, na które sama nie znała odpowiedzi. Liczyła, że się to zmieni. Wraz z jej stanem majątkowym. Natknęła się na samotnego krasnoluda.

Forum Tawerny Gothic


Offline Kazmir MacBrewmann

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2761
  • Reputacja: 1909
    • Karta postaci

Którego chyba nawet znała, bo Kazmir wszędzie by rozpoznał jej... cechy charakterystyczne. - Toruwiel, co ktoś raki jak ty robi w takim miejscu jak to? Zagadał.

Offline Toruviel

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 795
  • Reputacja: 656
    • Karta postaci

- O, witaj Kazmir - odpowiedziała na powitanie. Kojarzyła. Nosiła przy sobie jego własny wynalazek w postaci kuszy. - Dobre pytanie - dodała.- Szukam czegoś na nudę, a przy tym okazji na zarobek, bo w sakiewce powoli się robi pusto. A ty tutaj co robisz? - dodała. Przystanęła przy Kazmirze. Krasnolud był na poziomie, gdzie kontakt wzrokowy był dość... utrudniony.

Offline Kazmir MacBrewmann

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2761
  • Reputacja: 1909
    • Karta postaci

- Prowadze śledztwo, drugi raz w ten sam sposób okradziono Bank Ekkerund. Jedyny trop to miejska legenda, tak absurdalna że może i prawdziwa. Pyknął z fajki. - Wampir krasnolud. Dodał krótko coby wzbudzić w elfce zainteresowanie.

Offline Toruviel

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 795
  • Reputacja: 656
    • Karta postaci

- Nie ma co. Dobre ten bank ma zabezpieczenia - odpowiedziała Kazmirowi. Z resztą chyba zgodnie z prawdą. Zabezpieczenia powinny być poprawione. - Powiedz więcej o tej legendzie.

Offline Kazmir MacBrewmann

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2761
  • Reputacja: 1909
    • Karta postaci

- No więc był sobie pewien bankier, pewnego razu pojechał do Revar w ynteresach. Wracając napadły go i jego eskorte dzikie wampiry. Po tygodniach tortur postanowili go dla zabawy zmienić w wampira. Gdy wrócił do Ekkerund, został znienawidzony przez wszystkich. Stracił prace, dom itede. I poprzysiągł zemste.

Offline Toruviel

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 795
  • Reputacja: 656
    • Karta postaci

- Skąd w ogóle u was taka niechęć do wampirów? - spytała. Żadne pytanie nie było głupie. Były tylko takie odpowiedzi. - I jakie mamy tropy, aby go szukać? Najlepiej to powiedz jak te złoto ukradli.

Offline Kazmir MacBrewmann

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2761
  • Reputacja: 1909
    • Karta postaci

- Bo one się mają za istoty doskonałe, gardzą śmiertelnikami. I się wepchały nieproszone. Podkop z Dracońskich Tuneli. Tunele biegną trochę pod bankiem. A potem tymi tunelami je gdzieś wywieźli, bo one się ciągnna pod całą wyspą. Tropy... W Ekkerund jest coś w rodzaju... no mówią na to Wysypisko. Miejsce gdzie trafiają wszelkie odoady. Szczególnie społeczne.

Offline Egbert

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 317
  • Reputacja: 278
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Zza pobliskiego zakrętu wyłonił się Egbert. Wielkolud przyciągał w krasnoludzkim mieście sporo uwagi. Otaksował elfkę spojrzeniem od stóp do głów, po czym zwrócił się w stronę Kazmira. Znał sprawę. Miał pomóc MacBrewmannowi w śledztwie, w razie gdyby trzeba było pomachać mieczem. Najemnik nie był tylko pewien czy są tutaj jako Bękarty Rashera, czy jako detektyw i jego ochroniarz. Dlatego zamiast meldować się oficjalnie jako starszy szeregowy Egbert, po prostu wyciągnął dłoń na powitanie. Koniec końców, znali się już od lat.

Offline Toruviel

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 795
  • Reputacja: 656
    • Karta postaci

- Nie każdy wampir taki jest. Z tymi co zabili archonta walczył inny. Ludzi nawet bronił - odpowiedziała. Skinęła przybyszowi. Zmierzyła go spojrzeniem, zapamiętała szczegóły.  - Czyli szukamy tu czego? Tego krasnoluda-wampira?

Offline Kazmir MacBrewmann

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2761
  • Reputacja: 1909
    • Karta postaci

- Cześć Egbert. Podał mu dłoń - Tak, też. Ale wpierw musimy spytać czy wiadomo kim konkretnie był.

Offline Egbert

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 317
  • Reputacja: 278
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

-Tego jeszcze nie grali.- Skomentował historię krasnoluda krwiopijcy. -Egbert.- Przedstawił się też elfce, bo w sumie jeszcze tego nie zrobił. Maniery nie były jego najmocniejszą stroną. Sądząc po jej wyposażeniu była raczej typem łotrzyka. Mieli więc nieźle zróżnicowaną drużynę. Egbert - mięśnie. Elfka - otwieranie zamków i skradanie. Kazmir - mózg. Szykowała się epicka przygoda elfa, człowieka i krasnoluda.

Offline Kazmir MacBrewmann

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2761
  • Reputacja: 1909
    • Karta postaci

Brakowało jeszcze niziołków i maga. A i jednego ludzia. I nie, nie mieli mózgu. - No to chodźmy do karczmy. Wskazał Mieline.

Offline Toruviel

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 795
  • Reputacja: 656
    • Karta postaci

- Toruviel - odpowiedziała Egbertowi. Mimo wszystko, maniery znała i ich przestrzegała, przez całe 52 lata swojego życia. Rzecz jasna, jej elfia fizjonomia nie pozwalała poznać po sobie wieku. Na elfki szczęście. - Nie ma co czekać - rzuciła w odpowiedzi na słowa Kazmira.

Offline Kazmir MacBrewmann

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2761
  • Reputacja: 1909
    • Karta postaci

Opowieści, a nazwałbym je raczej legendami i mitami, głoszą, że uczeń lokalnego alchemika, kiedy zgłębiali tajemnice umysłu istot żywych, tak bardzo poirytował się swoim życiem, że na myśl o ilości wiedzy, którą musi przyswoić, a szło mu to dość opornie, wybuchnął krzykiem i efektownie opuścił salę wykładową. Podobnież omawiano właśnie nerwy i kwestie tak zwanej Mieliny, stąd też nazwa lokalu. Jednak wszystko to nie zmienia faktu, że postawieni niżej w piramidzie społeczności Ekkerund właśnie tutaj wydają zarobione pieniądze i raczą się wątpliwymi trunkami. Jako, że nie są też edukowani w kierunku alchemicznym to wolą nazywać lokal po prostu „Meliną”. W środku zaś był cały miejscowy i zamiejscowy element. Gęsty dym wypełniał pomieszczenie i drażnił nozdrza smrodem tanich używek, i jeszcze tańszym alkoholem. Podeeszli do kontuaru.
- Mietku. Wiesz po co tu jestem. zaczął do barmana.

Offline Egbert

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 317
  • Reputacja: 278
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Egbert, schylając się, przecisnął się przez drzwi zaraz za Kazmirem. Zapachy tu wyczuwalne mu nie przeszkadzały. Będąc na urlopie nierzadko spędzał czas w podobnych miejscach. Jego żołd był satysfakcjonujący, jednak nie dość duży by mógł zaoszczędzić poważniejszą sumę lub w coś zainwestować. Z resztą nawet gdyby, to guzik się znał na biznesie i inwestycjach. Dlatego też pokaźną część wypłaty przepijał i przegrywał w kości w takich właśnie spelunach. Koniec końców, nawet taki gbur jak on musiał się raz na jakiś czas odprężyć. Karczmy takie jak Mielina świetnie się do tego nadawały, bo czasem prócz alkoholu, dziwek i hazardu można było trafić na darmową bijatykę.

Offline Toruviel

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 795
  • Reputacja: 656
    • Karta postaci

Toruviel - bez wątpienia najbardziej dostojna i najczystsza z całej trójki - najbardziej odczuła wejście do speluny. Mimo wszystko nie skrzywiła się nawet. Była krwawym krukiem nie od dziś. Z resztą, to w takich miejscach nie raz przeprowadzała swe operacje oraz misje. Weszła na końcu. Aby przypadkiem ktoś inny zarobił krzesłem bądź bełtem. Rozejrzała się pobieżnie, zapamiętując wszelkie warte tego szczegóły. Oparła się łokciami o kontuar, zerkając na salę.

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1251
  • Reputacja: 1193
- Pierdol sie. Nie chce stracić ulubionego klienta... jak chcesz się zabić to są prostsze metody.

Offline Toruviel

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 795
  • Reputacja: 656
    • Karta postaci

Toruviel przewróciła oczami słysząc odpowiedź barmana. Odwróciła się, po czym położyła Kazmirowi dłoń na ramieniu. Na chwilę. Był to krótko komunikat. Poprawiła kubraczek - krótki, bo nie kończący się na żebrach i odsłaniający brzuch. Ścieśniła lekko jego wiązanie, wypychając lekko piersi w górę. Naturalnie duże, teraz urosły w oczach. Uśmiechnęła się do Mietka w sposób jednoznaczny.
- Po co od razu być tak nie miłym? - spytała niewinnie. - Powiedz nam co chcemy, nie każ się prosić - dodała uwodzicielskim tonem, wyprężając się lekko, by Mietek patrzył w jeden punkt. No dokładnie to dwa. - Nie stracisz na tym, a można powiedzieć, że nawet zyskasz...

//Wykorzystuję umkę perswazji.

Forum Tawerny Gothic


 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 
top