Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Obróbka kołków osikowych - kurs dla zaawansowanych
Kazmir MacBrewmann:
- Kurwa... Egbert leć na górę i zdaj raport Komandorowi. Musi uderzyć teraz. Feanor, w Panteonie zabito Archonta. Wampirzy terroryści z Revar. Teraz Ekkerund, wiesz Król wie. Ale się nie rozdwoi. Obaj wiemy że problem narastał od... dawna. Krasnolud mówił szybko, bez emocji. - Cywile niebędący częścią dawnego Sabatu mają złożyć broń. Na podstawie Dekretu
Króla Valfden Isentora I Aquila z dnia 10 Veris 22 roku w sprawie zwalczania terroryzmu. Ha! Jego prokuratorski stołek choć raz mu się przydał.
Feanor Ihareg:
- Nie masz prawa nam rozkazywać - odparł sucho wampir. - Nic nie wiem o takim dekrecie. Pośród nas nie ma cywili, każdy wampir jest wojownikiem. Każdy jest gotów oddać życie w obronie niewinnych. Nie złożymy broni. Pomożemy wam w oczyszczaniu tuneli ze zdrajców.
Kazmir MacBrewmann:
- Tu jest Valfden, czy wam się to podoba czy nie. Obowiązuje prawo. Was też. Mogę ci rozkazywać, jestem prokuratorem kurwa mać! Ryknął. - Nie będziecie nam się pod nogami plątać. Zbierz grzecznie lojalistów, tu i teraz.
Feanor Ihareg:
- Funkcja prokuratora nie daje ci takiego prawa - odparł wampir, niewrażliwy na wrzaski Kazmira. - Jeżeli któryś z "cywili", jak ich określiłeś, zechce złożyć broń, zrobi to. Pozostali jednak, w tym ja, będą walczyć. My też mamy swoje prawa. Nie można nas ich pozbawiać tylko ze względu na rasę.
Egbert:
-Tak jest!- Egbert obrócił się na pięcie i truchtem ruszył na górę. Wyglądało na to, że zamieszanie w mieście było tylko preludium do większej bitwy. Ta zaś będzie miała miejsce w dracońskich tunelach. Rudobrody liczył na to, że komandor w dalszym ciągu przebywa w namiocie z krasnoludzkimi dowódcami. Informacje jakie miał do przekazania nie mogły czekać, więc miał nadzieję że nie będzie musiał szukać Melkiora po całym Ekkerund.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej