Autor Wątek: Ab alio expectes, alteri quod feceris  (Przeczytany 598 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1223
  • Reputacja: 1193
Ab alio expectes, alteri quod feceris
« dnia: 04 Marzec 2020, 07:28:37 »
Nazwa wyprawy: Ab alio expectes, alteri quod feceris
Prowadzący: Narrator/Rikka
Wymagania: zgoda prowadzącego
Uczestnicy: Rikka Malkain, ewentualni chętni



Noc była ciepła, jak to w Astas. Przechadzający się ścieżką pomiędzy grobami strażnik miejski przyjął zachód słońca z ulgą. Po pierwsze dlatego, że hełm w końcu przestał mu się nagrzewać. Po drugie zaś, oznaczało to że już za trzy godziny koniec zmiany. Ciężko było o rewir spokojniejszy niż cmentarz na Starym Ombros, za co z resztą mężczyzna dziękował bogom, jednak łażenie w tę i z powrotem pomiędzy nagrobkami wpędzało go niekiedy w ponury nastrój. Dla poprawienia humoru zaczął więc nucić sobie piosenkę zasłyszaną ostatnio w karczmie. 

Dawno już nie świeży
W ziemi nieboszczyk leży
Ładny kurhan mu usypano
I dawno o nim zapomniano


Szlag. To ani trochę nie pomaga. Zdał sobie sprawę po chwili. W ten, kątem oka, dostrzegł jakiś ruch po swojej prawej stronie. Szybko obrócił się w tym kierunku i podniósł wyżej pochodnię. W tej części cmentarza leżeli raczej średnio zamożni ludzie, więc nie powinno się tutaj spotkać żadnych złodziei. Może to jakieś dzieciaki urządzają sobie głupie zabawy? Strażnik wytężył wzrok. Już miał się odwracać, kiedy zobaczył to raz jeszcze. To poruszyła się ziemia, na jednej ze świeżych mogił! Kret? Sekundę po tym jak to pomyślał, z ziemi wystrzeliło kościste łapsko. Zasuszona trupia dłoń, z powykręcanymi palcami i połamanymi paznokciami. Mężczyzna jęknął, upuścił pochodnię i wziął nogi za pas. Nie płacili mu za walkę z nieumarłymi. Powiadomi komendanta, a ten niech ściągnie tu Bractwo Świtu. On sam zamierzał jeszcze trochę pożyć.

Offline Rikka Malkain

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1854
  • Reputacja: 2598
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Marzec 2020, 07:38:05 »
Zaraz za dłonią na powierzchnię wylazło całe ramię, a później wyłoniła się głowa. Trup otworzył usta jakby chciał zawyć, jednak zamiast tego zakaszlał kilka razy wypluwając grudki czarnej gleby. No żesz kurwa, w żyć Rashera, nie wierzę. Atak paniki już jej minął, teraz przyszła złość i niedowierzanie. Ile czasu spędziła pod ziemią? Nie miała pojęcia. Właściwie, to nie pamiętała nawet kto ją tak załatwił, bo sama się przecież nie zakopała. Ale nic na szybko, do tego dojdzie się za chwilę. Póki co, ciągle musiała wydostać się na powierzchnię. Wampirzyca z trudem wygrzebała drugą rękę. Dalej poszło już łatwiej. Stanęła pośród mogił i spróbowała się skupić. Potrzebna jej była szybka analiza sytuacji. Głód. To było pierwsze, co zarejestrowała. Musiała nie jeść naprawdę od dawna. Kret, którego złapała jeszcze będąc pod ziemią, dał jej dość sił by mogła wydostać się na zewnątrz. Ta moc została już jednak zużyta i teraz Rikka nie miała w sobie żadnej energii. Wyglądała jak żywy trup i czuła się słaba jak dziecko. A do tego była naga i nie miała żadnej broni. Jej ciało zakrywała tylko cmentarna gleba przylepiona tu i ówdzie, oraz płaty zakrzepłej krwi. Jej włosy, w normalnych warunkach znak rozpoznawczy, teraz przypominały bardziej jeden z takich płatów. Wszelkie próby przypomnienia sobie co zaszło kończyły się tępym bólem głowy, postanowiła więc póki co dać sobie z tym spokój. Najpierw musi wrzucić coś na ząb i wydostać się z tego cmentarza. Postawiła pierwszy krok i szybko zdała sobie sprawę, że coś tutaj nie działa jak powinno. Wyglądało na to, że cokolwiek jej zrobiono nie zdążyła się jeszcze w pełni zregenerować i niektóre kości w jej ciele pozostawały złamane. Chyba nigdy nie była w gorszym stanie niż teraz. Zamknęła oczy. Westchnęła. Kaszlnęła. Wypluła jeszcze trochę ziemi. I zaczęła iść. Zapowiadał się doprawdy ciekawy spacer. Stąpając chwiejnie kierowała się w stronę wyjścia z cmentarza. Szła cieniem, więc nikt nie powinien jej zobaczyć. Co prawda nikogo w najbliższej okolicy nie słyszała, jednak nie miała pewności czy jej zmysły działają obecnie jak trzeba.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Marzec 2020, 07:38:05 »

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1223
  • Reputacja: 1193
Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #2 dnia: 04 Marzec 2020, 16:12:51 »
Ze zmysłami, jak się okazało, nie było aż tak źle. Po dotarciu pod bramę cmentarną, wampirzyca usłyszała tupot kilku par nóg, brzęk kolczug i zdyszane oddechy paru mężczyzn. Najwyraźniej w stronę cmentarza biegła ulicą jakaś uzbrojona grupa. Póki co jednak nikogo nie było jeszcze widać, więc świeżo zmartwychwstała zabójczyni miała dość czasu by ukryć się lub uciec. 

Offline Rikka Malkain

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1854
  • Reputacja: 2598
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Marzec 2020, 22:58:05 »
Nieważne kto nadciągał. Biorąc pod uwagę jej obecny wygląd, każdy napotkany człowiek najpewniej będzie chciał zasiec ją na miejscu. Nie czuła się teraz zdolna do walki, czy nawet do szybkiej ucieczki, więc pozostało jej się schować. Pospiesznie weszła pomiędzy groby i przykucnęła za jednym z większych nagrobków. Wybrała miejsce, do którego nie docierało światło rzucane przez pochodnie zamontowane przy bramie, a zatem powinna być bezpieczna. Byle żeby nie spotkać dzisiaj nikogo znajomego. Przeleciało jej przez głowę i momentalnie zdała sobie sprawę z tego, jak głupia była to myśl. To była ostania rzecz, którą powinna się teraz przejmować. Jak tylko wymknie się tym ludziom, będzie musiała opuścić cmentarz, odzyskać przynajmniej część sił i znaleźć jakieś bezpieczne miejsce, w którym będzie mogła zaplanować następny ruch.

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1223
  • Reputacja: 1193
Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Marzec 2020, 23:04:03 »
Słyszane przez wampirzycę dźwięki nabierały na sile. Po chwili przez bramę przebiegło sześciu mężczyzn w mundurach straży miejskiej. Zatrzymali się, żeby złapać oddech.
-Daję słowo Patrick, jeśli to jakieś twoje pijackie zwidy, to pożegnasz się z tą robotą.- Wycedził jeden z nich. Jego pancerz był najbardziej zadbany.
-Poruczniku, przysięgam na życie matki! Trupy wylazły spod ziemi i rzucił się prosto na mnie. Szpony miały długie jak moje ręce, a z oczu ziało im takie upiorne światło! Jakby sam Rasher zajrzał mi w oczy. Do końca życia tego nie zapomnę!
Ten pierwszy tylko machnął ręką.
-Dobra, prowadź dalej.
-Ale poruczniku!- Mężczyzna nerwowo przełknął ślinę. -Myślałem, że chcemy teraz tylko zabezpieczyć bramę... To robota dla Bractwa Świtu!
-Prowadź Patrick, bo następny patrol dostaniesz w Zwłokach.
Straż ruszyła dalej, mijając miejsce ukrycia Rikki. 

Offline Rikka Malkain

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1854
  • Reputacja: 2598
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #5 dnia: 05 Marzec 2020, 22:37:38 »
Odetchnęła z ulgą i opuściła swoją kryjówkę, a chwilę później cmentarz. Nie uśmiechało jej się iść przez miasto, bo ta jego część była nawet nie najgorzej oświetlona. Z resztą, noc była ciepła, więc niektórzy mieszkańcy pewnie spędzali ją poza domem i łatwo mogłaby na kogoś wpaść. Rikka postanowiła zatem rozwiązać ten problem wykorzystując swoją znajomość okolicy. Niedaleko stąd znajdowało się wejście do kanałów i tam też zaczęła się kierować. Najpierw, najszybciej jak mogła, podreptała na drugą stronę ulicy. Później, cały czas nasłuchując czy nikt się nie zbliża, potruchtała wzdłuż rzędu kamienic, a następnie skręciła w jedną z bocznych alejek. To powinno być gdzieś tutaj. 

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1223
  • Reputacja: 1193
Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #6 dnia: 05 Marzec 2020, 22:46:35 »
Pamięć nie zawiodła wampirzycy. Zejście do miejskiego systemu ścieków znajdowało się dokładnie tam gdzie się go spodziewała. Dotarła do niego nie niepokojona przez nikogo. Teraz jednak Rikka dostrzegła pewną przeszkodę. Był nią jakiś podstarzały łachmaniarz, który właśnie drzemał sobie oparty o kraty blokujące dostępu do kanałów. Sądząc po zapachu był pod wpływem alkoholu, a ostatnim razem mył się nigdy.

Offline Rikka Malkain

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1854
  • Reputacja: 2598
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #7 dnia: 13 Marzec 2020, 14:19:10 »
Zapach tego człowieka przypomniał jej o głodzie. W życiu by nie pomyślała, że będzie chciała zatopić kły w kimś takim. Normalnie preferowała inny typ ofiar. Najbardziej lubiła dziewczęta i młodych chłopców, czasem dzieci. Najlepiej takie z dobrych domów, bo były czyste i dobrze odżywione. Rzecz jasna, zdarzało jej się też żywić na innych. W czasie walki, napędzana adrenaliną, często wgryzała się w przeciwników i chociaż wtedy byli to zazwyczaj spoceni mężczyźni, to strach wyczuwalny w ich krwi zawsze dawał jej potężny zastrzyk energii. Teraz jednak, nie miała większego wyboru. Musiała przełamać swój wewnętrzny opór i wypić ten ludzki odpad. Zbliżyła się do śpiącego człowieka, po czym opadła na niego i obiema rękoma chwytając za ubranie przyciągnęła go do swojej twarzy. Mężczyzna obudził się i wymamrotał coś bez ładu i składu. Jego smród przyprawiał Rikkę o mdłości, ale głód był od tego silniejszy. Wbiła kły w szyję łachmaniarza i zaczęła pić. Mężczyzna walczył jeszcze przez chwilę. Wydał z siebie pare cichych jęków i podjął kilka prób zrzucenia z siebie wampirzycy, jednak bardzo szybko zasłabł i stracił przytomność. Malkain piła dalej. W pewnym momencie przestała słyszeć bicie serca swojej ofiary, ale niezbyt się tym przejęła. Piła dalej. Dopiero po dłuższej chwili oderwała się od człowieka i szybko wstała. Zakręciło jej się wtedy w głowie, tak że zachwiała się i musiała oprzeć o kraty od kanałów. Co do... Zaczęła myśleć gorączkowo. No tak, alkohol. Żywiąc się krwią pijanego wchłonęła część jego promili. Gdy już zdała sobie z tego sprawę, uspokoiła się. Pomijając ten drobny szczegół, krew zadziałała jak powinna, chociaż nie była najlepszej jakości. Ciało Rikki momentalnie zaczęło się regenerować, a ona sama poczuła się już trochę lepiej. Zamknęła oczy, sprawdzając czy może przemienić się w nietoperza, ale dalej nie miała w sobie dość energii. Wzruszyła ramionami i pchnęła kraty prowadzące do kanałów. 

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1223
  • Reputacja: 1193
Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #8 dnia: 13 Marzec 2020, 14:33:50 »
Niestety, kraty były zamknięte na klucz.

Offline Rikka Malkain

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1854
  • Reputacja: 2598
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #9 dnia: 13 Marzec 2020, 15:28:35 »
Zaklęła szpetnie. Nie miała wytrycha. Tak się śmiesznie składało, że akurat nie miała przy sobie niczego. Na sobie zresztą też nie. Zaczęła zatem pospiesznie przeszukiwać zwłoki swojej ofiary, w nadziei że znajdzie tam coś czym będzie mogła otworzyć ten zamek. W otwieraniu nie miała sobie równych na całej tej cudownej wyspie, więc wystarczy jej naprawdę cokolwiek co chociaż przypomina wytrych. Nawet widelec, albo spinka do włosów. Swoją gdzieś zgubiła, może została w tamtym grobie.

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1223
  • Reputacja: 1193
Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #10 dnia: 21 Marzec 2020, 23:46:03 »
Na swoje nieszczęście, wampirzyca nie znalazła przy ciele zabitego niczego przydatnego. Na domiar złego, pochłonięta sprawdzaniem kieszeni lumpa, prawie dała się podejść. Ten, który się do niej zakradał był w tym naprawdę dobry. Byle kieszonkowiec, czy bandyta nie potrafiłby stawiać kroków tak lekko. Rikka obróciła się w stronę domniemanego zagrożenia, jednak mężczyzna którego zobaczyła zwiastował raczej poprawę jej sytuacji.


-No proszę, większość z nas myślała że nie żyjesz. Z początku wziąłem cię za martwca, ale one tak nie klną. Co ci się stało?

Offline Rikka Malkain

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1854
  • Reputacja: 2598
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #11 dnia: 22 Marzec 2020, 13:50:45 »
-Enoch?- Zapytała, chociaż znała odpowiedź. Zakapturzony starzec był jednym z lepszych kruczych agentów. Swego czasu rudowłosa sama osadziła go w Ombros żeby miał oko na lokalne gangi i inne grupy przestępcze. Nagle poczuła ukłucie niepewności. Ktoś ją połamał i pochował w nieoznakowanym grobie, a cały ten dramat wydarzył się w jej mieście. Ktokolwiek to zrobił, ten starzec powinien coś o tym wiedzieć. W końcu to była jego praca. Być może jest w to zamieszany.
-Tak witasz przełożoną? Pomóż mi natychmiast.

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1223
  • Reputacja: 1193
Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #12 dnia: 29 Czerwiec 2020, 23:23:28 »
Mężczyzna bez słowa zbliżył się i okrył wampirzycę swoim płaszczem, a następnie wyciągniętym z rękawa kluczem otworzył przejście do kanałów. Później znanymi tylko krukom tunelami wyprowadził Rikkę z miasta i pomógł jej dostać się do jej posiadłości. Po drodze stary agent opowiedział zabójczyni co działo się pod jej nieobecność i przypomniał o kilku problemach. Trochę zdążyło się ich ostatnio nagromadzić, jednak dwa z pewnością wyróżniały się na tle pozostałych. Pierwszym był spory dług wobec korony, a drugim kwestia gangów przejmujących kontrolę nad jej miastem. Rikka dowiedziała się też, że do jej zaginięcia doszło kiedy udała się na negocjacje z pewną szychą z lokalnego półświatka. Zakopanie na cmentarzu mogło więc być rodzajem ostrzeżenia w rodzaju "jeszcze raz z nami zadrzyj, to pochowamy cię na dobre."

Offline Rikka Malkain

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1854
  • Reputacja: 2598
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #13 dnia: 29 Czerwiec 2020, 23:43:12 »
Czy naprawdę nie zasłużyłam na jakieś dobre wieści? Słowa starego kruka z pewnością nie wprawiły jej w dobry nastrój. Jakby jednak nie patrzeć, ta noc mogła skończyć się dla niej dużo gorzej. Z tego powodu postanowiła docenić swoje wątpliwe szczęście i odłożyć narzekania na jutro. Po dotarciu w bezpieczne miejsce, Rikka poświęciła resztę nocy na to by doprowadzić się do porządku. Następnej nocy będzie musiała przejrzeć swoje księgi rachunkowe, napisać kilka listów i wymyślić jak zająć się tym długiem. Całe życie kradła i zabijała na zlecenie (bez zlecenia z resztą też), a teraz mieliby ją zamknąć za niespłacenie pożyczki? No coś ty, jesteś na to za sprytna. Później zaś będzie musiała wrócić do spraw Ombros. Negocjacje z gangami zawiodły, więc trzeba będzie spróbować czegoś innego. Miała już nawet kilka pomysłów. Większość z nich uwzględniała wielokrotne użycie katany.   

Offline Rikka Malkain

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1854
  • Reputacja: 2598
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #14 dnia: 01 Lipiec 2020, 10:23:28 »
@Patty w sumie koniec. Quest fabularny to nie ma żadnych talentów itp.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Ab alio expectes, alteri quod feceris
« Odpowiedź #14 dnia: 01 Lipiec 2020, 10:23:28 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 
top