Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Tyrr i jego pieniądze
Rengar:
Watu szedł razem za towazyszem, aż zauważył jedyny statek w porcie. - Całkiem nienajgorszy statek- zagadał tuż przy statku
Hagmar:
- Koga jak koga, niestety nie są uzbrojone. Powiedział wchodząc na statek po chybotliwym trapie. Szybko odnalazł kapitana który po krótkiej acz burzliwej wymianie zdań zgodził się wypłynąć teraz. Gdy załoga robiła swoje on podszedł do Watu.
- Jakiś plan na odnalezienie i eliminację?
Rengar:
Watu tak bardzo znał się na żegludze że nawet nie wiedział co to koga, ale nie powiedział tego.
-plan zacząłem obmyślać już podczas rozmowy w łecinach. Jednak puki co doszedłem do planu żeby wyeliminować ich wszystkich zanim oni nas wyeliminują, niby banalne, ale na tym chyba powinien powstać cały zarys planu - odpowiedział kruk na pytanie kolegi co nie co po fachu
Hagmar:
- No kurwa rzeczywiście! Pacnął się ręką w czoło. - Że też sam nie pomyślałem. Ty tak poważnie? Nue dowiedział się nic po za tym ze Watu chce ich zabić. Ale jeszcze trzeba mieć plan jak. W obcym miejscu, gdzie wpływy Kruków już nie sięgają.
Rengar:
-Mamy już pierwszy i ostatni punkt planu, pierwszy zabić ich, ostatni ujść z życiem. Myślę że ten plan ma całkiem nieźle założenia, no chyba że zamierzasz któregoś z nas poświęcić - przekomarzał się Watu, bo prawdą było że plan jest ubogi. - A tak całkiem serio to myślę że pasuje eliminować jednego po drugim nie wzbudzając większych podejrzeń, taka cicha robota, nie jestem w tym mistrzem, ale ostatnio zaliczyłem mały trening w gnieździe, co akurat może trochę pomóc. Mam jeszcze drobnego "asa" w rękawie, magiczna runa, problem z nią jest tylko taki że raczej narobi trochę zamieszania więc do użycia w ostateczności. Kolejny pomysł który mi przyszedł do głowy to wykorzystanie Ciebie i Twojego wyglądu, który to nie wskazuje na to że jesteśmy skąd jesteśmy. Inny mi słowy robił byś w tym pomyśle za wabik, kiedy było by ich dwóch może trzech, zagadał byś ich jakos, a ja postarał się ich zajść od tyłu, lub jeśli było by to możliwe zostawił bys mnie sam na sam z przeciwnikiem. - wygłosił długi wykład o swoim planie w sumie to wymyślony na szybko.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej