Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na drodze ku (nie)sławie
Hagmar:
//Póki
- Próbowałem też zadomowić się w Bękartach Rashera. Kontynuował. Ale to nie dla mnie.
Rengar:
-Nie dziwie się, cenię sobie swoistą wolność, która to jak słyszałem, w bekartach jest nieco ograniczona. Jakieś stopnie czy coś, to nie dla mnie. - odpowiedział mężczyzna, podskakując na kolejnym wyboju. -a Łowcy ? - zapytał Watu ciągnąć rozmowę.
Hagmar:
- Teraz bym ich rozważał, ale gdy tu przybyłem to była banda pierdolonych świrów. Obrońcy puszczy... fanatycy religijni i ekologiczni. Nieee... nie dziwie się że stali się teraz po prostu gildią myśliwych. A Bractwo Świtu? Nie mam na to kondycji. Ani zdrowia psychicznego. Te nieumarłe cholerstwo no ja się go boje po prostu.
Rengar:
Watu dołączał do krwawych kruków kiedy to wspomniana przez Hogmara organizacja była jeszcze fanatyczną i wtedy rozważał dołączenie do nich, a teraz by nawet o tym nie pomyślał, ale wolał o tym nie wspominać. -A słyszałeś może o tym nowym zakonie ?
Hagmar:
- Oo za tym że jest to nic. Ale... wietrze interes. Mnisi pewnie lubią różne ziółka... Hmm. Zastanawiam się którędy jechać, tu zaraz jest skrót przez góry, ale... no trolle tam żyją. A rozmowa z nimi to wiesz. Gorzej jak z dziećmi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej