Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Echa przeszłości III - Arsil
Nawaar:
- I sam widzisz, że co byś nie zrobił nie zatrzymasz tego. A nawet jak wybuchnie wojna i zwycięzca zgarnie wszystko to w końcu nastaną czasy pokoju i wszystko zacznie się od nowa. Dlatego nie rozumiem twojego żalu.
Mauren nie chciał się kłócić, tylko pokazać swój punkt widzenia na te sprawy.
Kazmir MacBrewmann:
- Jestem żołnierzem, po prostu nudzi mnie siedzenie w koszarach że tak to ujmę. W ogóle, czym ty sie zajmujesz tak na co dzień?
Ashog "Stalowa furia":
- By wywołał wojnę brakiem szacunku? Obraził przodków? Ja wiem komandorze że ty dowodzisz, ale po Ketofie nie mam zaufania do Sędziego. Powiedział Ashog, przechodzący obok. Ork westchnął. - Dasz mi gwarancję Sędzio że się zachowasz? Ur Goth to święta ziemia, moje plemie jest bardzo czułe w kwestii... "czarnej magii" jak to nazywają ludzie. Chcesz postawić stopę w Varrok, dobrze. Ale okaż szacunek. Inaczej...
Melkior Tacticus:
- Ashog! Ef wstał, opierając się o blat stołu i spojrzał wściekle w oczy orka. - Tak, ja dowodzę kurwa! Krzyknął, a potem w orczym języku zrugał Ashoga. Można było się domyśleć jak bardzo. - Możecie odejść kapralu. Spojrzał na Warcisława wzrokiem "no co ja poradze".
Ashog "Stalowa furia":
- Tak jest sir. Odparł, odszedł wzburzony na pokład. Ale nie mógł poradzić nic na uzasadnione obawy. Gdyby doszło do incydentu musiałby bronić honoru klanu i jego obyczajów nawet kosztem jego pozycji w Bękartach. Niestety nie miał jak się wyładować.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej