Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Echa przeszłości III - Arsil

<< < (102/109) > >>

Torstein Lothbrok:
- Coś cię gryzie? - Torstein spytał Ashoga, gdy ten wyszedł na pokład. Od razu widać było, że coś go zdenerwowało, i to solidnie. Wyjął butelkę rumu i poczęstował orka.

Ashog "Stalowa furia":
- Sędzia. Przyjął butelkę i pociągnął trzy solidne łyki i oddał. - Warcisław o mało nie doprowadził do starcia z turdnaszanami, bo swoją ignorancją oskarżył usiłującego pomóc szamana o konszachty z demonami. Obawiam się że w Varrok odwali numer, wygarnąłem mu to przy komandorze. I mnie zrugał, nie o to jestem zły. Kipie z wściekłości bo na świętej ziemi klanu nie będę mógł załagodzić sytuacji. Choćbym był Naczelnym Wodzem Wogsem Gervogem.

Torstein Lothbrok:
Torstein też sobie pociągnął rumu. Doskonale rozumiał orka.
- Uroki, tfu, urzędników - odrzekł. - Tacy świata nie widzą poza artykułami, paragrafami i tymi pierdami. Nie twierdzę, że prawo nie jest ważne, ale trzeba cholera widzieć coś poza nim. A w Varrok coś się wymyśli. O mnie się nie martw. Jestem wojownikiem od dziecka.

Ashog "Stalowa furia":
- Zgadza się, tylko że nas uważa się za prymitywnych brudasów. Podczas gdy reszta świata jest wielce oświecona, tak bardzo że po świecie biega samozwańcza Inkwizycja polująca na magów i alchemików. Z którą walczyłeś. W ogóle, to banda hipokrytów. Podczas ostatniej roboty dla Triumwa... Triumwire... magów kurwa, okazało się że używają... magii. Identycznej jak Bractwo Świtu. By było zabawnie, Isentor darował życie  feldmarszałkowi Saresowi von Karnsteinowi, a Melkior... najlepiej odda to cytat. "- Cóż, to Isentor obiecał ci darować życie. Ale widzisz... liczba martwych skurwysynów na dzień musi się zgadzać. A ja jestem podskarbim, lubie jak zgadzają mi się cyferki. Dlatego zginiesz, za Ericka, Fiodora, Niclasa, Ragnara. Wymienił poległych ludzi. A potem zastrzelił go z kuszy prosto w łeb.

Nawaar:
Mauren już miał odpowiedzieć krasnoludowi, ale wtedy wpadł ork cały na zielono, który jakby po chwili stawał się purpurowy, ale może to wina słońca? Pierwszy raz słyszał taki potok słów, który z niego wypłynął, a Nawaar myślał, że oni są grubo skórni i nie za bardzo dzielą się sferami uczuciowymi, że mają warstwy jak cebula a tutaj proszę.
- Widzisz Kazik jak sędziego znowu poniesie to będziesz mieć bitkę z orkami, także uszy do góry. Tak poważnie to sądzisz, że Melkior pozwoli sobie na coś takiego po tym, co było u turdaszan? Aż tak głupi to on nie jest a nawet jeśli to zawsze można użyć innych środków do, zamknięcia jadaczki.
Postanowił pocieszyć na swój sposób.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej