Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Echa przeszłości III - Arsil

<< < (94/109) > >>

Melkior Tacticus:
- Świetnie! Skomentował schodząc po schodach. Odstawił szczenię gdzieś w rogu, sięgnął po kuszę i po chwili ją naciągnął. Wychylił się. - Próbują nas otoczyć! Elf wypalił w łucznika, kładąc go na piach. Torstein pewnie szykował nalot bo go nie widział. Niestety bełt Komandora tylko ranił cel. Przeklęta ciemność i brak przeszkolenia, ale on preferował walkę w zwarciu. Do tej za niedługo dojdzie. Chyba że czarny dracon oraz ostrzał Nawaara i krasnoluda ich spowolni, a spowolni. Strzała trafiła go w hełm, odbijając się.
- Kazmir ogień zaporowy! Dobył Narsila...

Nawaar:
Mauren również usłyszał krzyk Kazmira i, pobiegł po schodach na górę a za nim wszystkie pojmane dzieci.
- Dzieciaki stójcie z tyłu i nie wychylać się jak będzie po wszystkim to po was, przyjdziemy.
Polecił dzieciakom, kiedy wrogie jednostki zbliżały się do rezydencji. Przeciwników trzeba było pozbyć się nader szybko, bo może się jeszcze więcej na komplikować. Nawaar zaczął szybko ładować kuszę, ale i tak mu to trochę zajmie, ale na szczęście krasnolud odda kilka strzałów, pozbywając się wrogów a wtedy kruk mu dopomoże. Dopiero wtedy dojdzie do rąbania i sieczenia przeciwników co do ostatniego.   

Kazmir MacBrewmann:
Wszystko pomiędzy jedną a drugą serią trwało może czternaście sekund. Dziesięć na przeładowanie, pozostałe cztery na posłanie trzech bełtów w pozostałych strzelców. Jeden dostał w brzuch, drugi w splot słoneczny. Chyba. Tak czy siak padł dziwnie wykrzywiony. Trzeci dostał w lewe płuco.

15 x https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta szturmują dom

Nawaar:
Krasnolud spełnił swoją powinność, posyłając trzech przeciwników do studni dusz do tego dał jeszcze czas ciemnoskóremu do załadowania kuszy.
    Mauren mając już wszystko gotowe, wyjrzał on za futrynę drzwi. Rozejrzał się i zobaczył jak ponad dziesięciu chłopa, szturmuje ich pozycję. Na szczęście brodacz pozbył się strzelców! Nawaar wymierzył do pędzących na nich ludzi, po czym oddał strzał, zwalniając mechanizm trzymający bełt. Żelazny pocisk trafił bezbłędnie w tors, nadbiegającego człowieka, który miał w płucu grot bełta. Wróg zaczął się zataczać, by później paść na piasek i wreszcie wyzionął on ducha.
Nawaar nie zamierzał się bawić w ostrzał, tylko czekał na rozkaz do walki w zwarciu. Niemal od razu dobył on włóczni, niecierpliwie czekając na polecenia Melkiora.

 14 x https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta szturmują dom

Pozostaje :
11 żelaznych bełtów

Melkior Tacticus:
Polecenie walki w zwarciu było niewerbalne, po serii krasnoluda i Nawaara Melkior po prostu wyszedł. Z tarczą i mieczem w gotowości. Runął na wroga w z pozoru szaleńczym i głupim zrywie. Ale wiedział że zaraz za nim ruszy reszta, a z nieba spadnie Czarna Śmierć. A więc wbiegł w przeciwników wykonując rodzaj ślizgu i gwałtownego kucnięcia by - niepotrzebnie -uniknąć ciosu w hełm i pchnąć Narsilem w bebechy bandyty, lewą ręką sparował uderzenie z lewej, wyszarpnął miecz i wstając zaatakował od lewej następnego rozpłatując jego klatkę piersiową.

 12 x https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta szturmują dom

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej