Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Echa przeszłości III - Arsil

<< < (93/109) > >>

Nawaar:
Udało się porozumieć, także jest dobrze to tego młodzieniec, nie darł się widocznie z wyczerpania oraz braku posiłków.
- Nie jesteśmy od niego, ale przy okazji chcemy was uwolnić. Zbierz pozostałych i idziemy na górę. Jak ktoś nie da rady to weżniemy na ręce.
Powiedział, czekając aż chłopak się ogarnie, zbierając pozostałe dzieci, oby wszystkie były w stanie wyjść, o własnych siłach.

Narrator:
- Dadzą radę, przywieziono ich tutaj dziś po południu. Są więc nowi, ja siedzę tu dziesięć lat. Jutro... jutro miałem być na targu w Jamach. Mówił budząc innych, nad wyraz spokojnych. - Kim wy jestescie? Dokąd nas zabieracie?

Nawaar:
Mauren jakoś nie był w szoku, że Selim sprzedawał dzieci na targach niewolników zwłaszcza, wiedząc o tym, co spotkało tych orków, których pojmali podczas bitwy morskiej.
- Trzymał tu ciebie dziesięć lat, żeby potem sprzedać cię na niewolnika. Tyle czasu trzymać kogoś dla marnego zysku. Takie to nie po maureńsku, że tak powiem. Dobra wszyscy gotowi to idziemy na górę. Za mną.
Powiedział spokojnie, coby dzieciaków nie wystraszyć, bo właściwie nie wiedział jakie plany ma wobec nich Melkior, ale wkrótce się o tym dowie.

Kazmir MacBrewmann:
- Sierżancie tutej! Krasnolud krzyknął, teraz mógł. Mieli inny problem. Przez główną bramę wjechało dwudziestu ludzi, i wóz. Konwój? Dostawa? - Komandorze! Mamy przejebane! Zobaczyli Trupy, Torsteina, i ruszyli pieszo do szturmu na rezydencję. Nim naciągnęli łuki czy w ogóle cokolwiek zrobili Kazik posłał serię z automatu. Trzy bełty w trzy cele. Trzy trupy. Od razu znikł za framugą i przeładował. Dobiero wtedy wróg powoli na nich ruszył.


3 x https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_%C5%82ucznik

15 x https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta

Ashog "Stalowa furia":
Wychodząc na górę usłyszeli darcie sie Kazmira. Ork wybiegł z piwnicy pierwszy, wtedy w otwarte drzwi wleciało kilka strzał. Ledwo mijając orka. Zdjął pawęż i zapewnił osłonę, trzy kolejne strzały odbiły się od tarczy orka. Wtedy też z piętra dobiegły kroki.
- Jak do tego doszło? Spytał przygwożdżony.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej