Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Echa przeszłości III - Arsil

<< < (88/109) > >>

Nawaar:
Wszyscy zeszli do szalupy poza jedną jednostką latającą. Zwiad z powietrza był nieoceniony w takich sytuacjach i równie dobrze atak, bo pozwoliłby na spokojne z desantowanie się i atak na pozycję wroga, tylko czemu mauren miał w sobie takie dziwne przeczucie, że coś pójdzie nie tak?

Kazmir MacBrewmann:
Zawsze coś szło nie tak przy takich akcjach, ale ta opierała się na braku planu. Więc nic nie mogło się spitolić. Po zachodzie słońca łódź dopływała do rezydencji, piętrowy budynek było widać zza niskiego dwumetrowego murku który przylegał do morza. Tam też - zaraz za murkiem - dobili do brzegu. Do rezydencji było 80 metrów. W połowie drogi, na plaży, było nabrzeże przy którym stał mały jednomasztowy slup. Ale za to jaki ładny. Przy nim zaś na pomoście dwóch typków. Po dachu rezydencji chodził jeden. Na prawo, 100 metrów, szedł patrol 5 osobników. Nikt nas nie dostrzegł, zaś każda grupa była widoczna bo mieli pochodnie.
- Brać tych na brzegu?


2x https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_kusznik - 40m

1x https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_kusznik - 80m

5x https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_kusznik - 100m

Melkior Tacticus:
- Tak, i tego na dachu. Torstein, zajmij się patrolem i zapewnij osłonę z powietrza. Ashog, Nawaar i Domenik, za mną pod drzwi rezydencji. Mirzak, zabezpiecz slup.

Nawaar:
Szalupa powoli zmierzała ku celu, którym miała być rezydencja przy samej plaży. Podróż powoli dobiegała końca, bo zdało się zobaczyć małą prywatną plażę, slup oraz rezydencję. Ciemnoskóry przyjrzał się również strażnikom, którzy nie zdawali sobie jeszcze sprawy z zagrożenia. W czasie dobicia do brzegu nastąpił podział drużyny, także młodemu krukowi przypadł udział walki w samej rezydencji. Nawaar był gotów tak jak wyszkolono go w krukach, żeby opanować emocje jak na akcji. Bez żadnych zbędnych emocji pochwycił on kuszę oburącz i ruszył za Melkiorem w stronę rezydencji podczas, gdy reszta zajmie się ochroną i zrobią dobre zamieszanie dla szturmujących domostwo.

Kazmir MacBrewmann:
Gdy tylko padły rozkazy i Komandor z swoją drużyną ruszyli, Kazmir sięgnął po kuszę. Jak zawsze naładowaną. Wycelował w strzelca na dachu rezydencji, pomogło że paliły się tam pochodnie. Mężczyzna padł, omal nie spadając z dachu gdyż zawisł na krawędzi. Potem zajął się tymi przy slupie. Pach, pach. Dwa szybkie strzały z ukochanej elanoiskiej kuszy i dwa trupy zdobiły pomost.
- Czysto. Mirzak ruszaj.

//Przypominam. Działa Osłona nocy

    Po zachodzie słońca, gdy brak sztucznego oświetlenia przy graczu, otrzymuje on karę minus jeden do ilości dostępnych na post finiszerów ze wszystkich wyuczonych specjalizacji walki. Jeśli przeciwnik i miejsce walki są oświetlone kara nie obowiązuje.


5x https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_kusznik - 100m

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej