Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Echa przeszłości III - Arsil
Melkior Tacticus:
- Niema niewinnych. Odparł niby mrocznie - Selim mieszka tylko z żoną, i służbą. Co do zakładników, mam podejrzenia że to dzieci z tutejszego sierocinca, z tej dzielnicy. Co jakiś czas łoży on na ten przybytek, dzieci znikają. Niby adoptowane ale nikt ich potem nie widział. Miałem tego nie mówić, bo ktoś może w trakcie akcji zrobić coś głupiego. Ale uznałem że gdy dam wam pełen obraz sytuacji, zostawicie sumienie tu. W tej kajucie.
Kazmir MacBrewmann:
- Wszystko pinknie, ale wiecie że to się kwalifikuje jako atak terrorystyczny? Spytał pykając z fajki - Na co my jeszcze czekamy? Chodźmy!
Torstein Lothbrok:
- O ja pierdole. Zawsze się z wami wpakuję w jakieś gówno- mruknął niechętnie dracon. - Wy się zdestantujecie, a ja uderzę z powietrza. Zacznę czyścić willę od góry.
Euthnoelfhijnd:
Kiedy Melkior z towarzyszami weszli do jego kajuty i zamknęli drzwi, Warcisław odszedł do swojego łóżka, aby położyć się tam i czekać na dalsze polecenia. Coraz częściej czuł jednak na swoim ciele, iż po 68 latach życia wymaga ono zdecydowanie więcej odpoczynku.
Melkior Tacticus:
- Ja nikogo nie zmuszam, w zasadzie to nawet nie muszę nic robić. Szczerze mówiąc to sprawa osobista, i dałbym rade sam. Proponuje wam odrobinę rozrywki na czas który spędzimy tu na drobnych naprawach.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej