Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Echa przeszłości III - Arsil
Torstein Lothbrok:
- No rzeczywiście. I zabić prawie 10 chłopa w ciągu paru chwil - dodał skromnie.- Po co wam ci jeńcy? Nie lepiej sprzedać na targu, albo wcielić w bękarty? Czuję grubą aferę, a wiesz, że nosa mam dobrego. Opowiadaj, Kaź - powiedział. Wyjął zza pazuchy butelkę rumu, napił się i poczęstował Kazia oraz Nawaara. Wszak na służbie nie był.
Nawaar:
Mauren nie chciał alkoholu, więc odmówił draconowi.
- Wiesz, jakby nie było z nami najwyższego sędziego to pewnie, by dawno wisieli na maszcie według starych tradycji, ale teraz chronią ich paragrafy i Warcisław we własne osobie póki co, także mamy taką sytuację i cóż właśnie wracają oni z targu niewolników, którzy zapewne zostali odkupieni za niemały majątek. Właściwie z Kazmirem jesteśmy pewni, że była to fortuna.
Dopełnił rozmowy, żeby nieco pokazać szerszy obraz sprawy jakie się teraz miały.
Torstein Lothbrok:
- Psia mać, nienawidzę urzędników. Sam bym piratów powiesił, zamiast się sądzić i targować- splunął. - Z kim się szykuje ta napierdalanka?
Kazmir MacBrewmann:
- Z celnikiem, skorumpowaną świnią która zakpiła z naszych praw zabierając ich siłą. Gdybyśmy nawet chcieli ich wcielić, bez procesu i wyroku sądu sie nie da... Podziękował za rum, tłumacząc że od kilku miesięcy pili tylko rum.
Melkior Tacticus:
- Torstein? Spytał retorycznie wchodząc na pokład po dłuższej nieobecności. - Witaj. Nawaar, Kazmir, Ashog, Domenik i Ty Torstein chodźcie do mojej kajuty.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej