Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Echa przeszłości III - Arsil
Kazmir MacBrewmann:
//Zapomniałem o kluczu :D
- Prędzej wypali mi drugą dziure w rzyci. Odparł maurenowi. A Nawaar znalazł klucz. I nic więcej.
Melkior Tacticus:
Melkior wziął mapy i dziennik. - Kurwa. Nie dość że orczy, to jeszcze szyfr. Powiedział pzeglądając dziennik. Znał trochę mowę orków, w jego pracy warto znać języki i dialekty. Ale to tutaj? To był bełkot. Zwinięte w rulon mapy trzymał pod pachą.
- Ashog, zerknij. Podał mu dziennik.
Nawaar:
Nawaar przetrzepał kieszenie kapitana jednostki, gdzie znalazł klucz do kajdan.
- Jest!
Powiedział chyba do siebie, a może ktoś tam stał nieopodal. Teraz mógł zejść pod pokład i uwolnić niedoszłych niewolników. Mauren zszedł powoli po schodach jego bracia i siostry krwi, zaczęli nerwowo na niego patrzeć dopóki, nie pokazał im klucza. Nawaar podszedł po pierwszej osoby, włożył klucz do zamka i przekręcił go. Kajdany się rozpięły, uwalniając ręce więźnia, potem nadeszła chwila wyzwolenie nóg. W ten sposób każdy z jeńców, który żył był wolny będą dziękować Melkiorowi, ale Nawaar miał swoją prywatę do zrobienia.
- Teraz jesteście wolni i za chwilę wyjdziemy na pokład, gdzie potem przejdziemy na galeon, zmierzający w nasze rodzinne strony. Nie wiem czy mnie pamiętacie, ale może słyszeliście imię Nawaar Ghurab? Byłem księciem jednej z prowincji, ale musiałem uciekać przed wujem Jaffarem czarnoksiężnikiem.
Nie wszyscy musieli znać, ale był jeden co kojarzył pewne fakty.
- Tak, kojarzę ludzie mówili, że nie żyjesz, ale nikt nie widział ciała w całym kraju jesteś poszukiwany żywy lub martwy. Twój wuj nie dba, o ziemię i rządzi żelazną ręką to on oddał moją wieś tym orkom.
- Dobrze póki co starczy chodźmy na górę, gdzie zjecie coś porządnego i napijecie się do rozmowy, wrócimy później a teraz za mną.
Wszyscy żywi wyszli z ładowni na główny pokład. Większość była wyczerpana, poobijana w ich oczach widać było również zobojętnienie, ale to do czasu jak zobaczą niedługo swój kraj.
- To wszyscy Melkiorze zabieram ich na galeon. Dobra przejdźcie po trapach a tam się wami zajmą. Dostaniecie wodę i jedzenie.
Maureni powoli przechodzili na "Smoka" ale jeszcze się nie cieszyli, bo musieli się z tym wszystkim oswoić.
// Chyba mogłem nieco zacząć swój wątek? Skoro nadarzyła się okazja?
Melkior Tacticus:
//Oczywiście
- Aha, dzięki. Odparł Nawaarowi i przeszedł na Smoka.
Ashog "Stalowa furia":
- Nawet ja tego nie rozumiem do końca. Bo to dialekt Srebrnych Księżyców. Mówił czytając i idąc za Komandorem.
- Ale po tym jak jakiś Ytril zapłacił im za pięć galer i głowy twoją, siostry i wszystkich bliskich osób po prostu go zabili. A flotę wysłali na raidy. Cóż, gdzieś na oceanie Aderanu są jeszcze cztery takie galery. I obawiam się że w Varrok czeka nas bitwa z Srebrnymi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej