Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Echa przeszłości III - Arsil

<< < (53/109) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- Nie nie mówi się. Kurwa. Mruknął pod nosem. Kuszę trzymał opuszczoną opartą o brzuch. Dyskretnie kliknął bezpiecznik. Pan sędzia chyba nie widział demona. Wkurzył krasnoluda, który w przeciwieństwie do sędziego w trakcie wojny COŚ robił. Zabijał dziesiątki tych skurwieli.

Melkior Tacticus:
Ignorancja, pobudzona strachem i brakiem wiedzy. Typowe. Pokręcił głową. Wrócił na swoje miejsce. Melkior milczał. W dzisiejszych czasach wystarczy wywrócić oczy i polizać zakrwawiony kawałek srebra by zostać uznanym za opętanego? Ktoś tu pomylił sztuczki i wiedzę z mistycyzmem. Chociaż... może szaman z nimi grał. Bawił się wykorzystując ich niewiedzę i nikt na prawdę nie wiedział ile w tym było magii. Elf dostrzegł w kącie inny kostur. Zielony kryształ, elfie zdobienia. Był znajomy...

Kazmir MacBrewmann:
Podobnie jak Melkior, Kazmir nie lubił mistycyzmu w wykonaniu szamanów. Bo zwykle byli po prostu dziadami żerującymi na niewiedzy innych. Zastanawiała go cisza ze strony wodza. A palec aż świerzbił na spuście.

Nawaar:
Sytuacja lekko się uspokoiła, ale to pewnie do czasu, bo w powietrzu czuć było napięcie. Natomiast teraz nastała patowa cisza, którą trzeba było przerwać, niektórzy niestety nie umieją trzymać nerwów na wodzy. Jednak Nawaar jako kruk potrafił to i owo, a najważniejsza była cierpliwość sytuacja była wymagająca jak nie jeden zamek, tylko teraz zamiast zwinnych palców potrzebny jest gładki język.
- Rozumiem, że szaman nie zdradzi nam gdzie się nauczył tak czytać z krwi? Wielce przydatna umiejętność, ale pozwolę sobie zgadnąć, że tylko taka wiedza jest przekazywana pomiędzy wami, prawda?
Ciemnoskóry rozejrzał się po pomieszczeniu i dojrzał kostur.
- Widzę również, że posługujecie się kosturami czarodziejów. Zaiste imponujecie mi coraz bardziej.
Taka skromna zaczepka, by turdaszyn zdradził coś więcej.

Euthnoelfhijnd:
- Z tej magii nie płynie żadne dobro. A magia, która nie niesie dobra, jest dziełem demonów. - Warcisław dalej czuł wrogie odczucia wobec szamana i jego magii, w związku z czym złośliwie i agresywnie zarzucał szamanowi związki z demonami.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej