Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Echa przeszłości III - Arsil

<< < (42/109) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- Nie, no powiedz mi na cholere mi nieruchomość na drugim końcu świata? Mam całą gminę w posiadaniu. Odpowiedział, popił z piersiówki.

Nawaar:
- To jest dosyć proste, żeby mieć informacje z drugiego końca świata. Zostawiasz kogoś ten pilnuje rzeczy, dba i zbiera co się da o sąsiadach z pogranicza.
Może to przekona brodacza

Kazmir MacBrewmann:
- Gdybym miał nazwisko Tacticus, to i owszem warto. Ale mnie wielka polityka nie interesuje, to co mnie interesuje to morskie szlaki handlowe i to czy jacyś bezdomni nie śpią w moim magazynie w Garudze. Krasnolud nie wiedział że i owszem, ktoś w jego magazynie był. I to wcale nie bezdomni i menele. Ale o tym przekona się dużo później.

Nawaar:
- Elf ma tyle na głowie, że nawet nie ma sensu przedstawiania takiego pomysłu, bo jak sam mówiłeś, iż to nie jest ten sam Melkior swego czasu.
Temat kopalni powinien się urwać, ale o czym tu można rozmawiać jak taki kawał drogi przed nimi? Rozmowę może przerwać tylko awaria okrętu albo nagły atak kogoś lub czegoś nie licząc przerwy na jedzenie i spanie.

Mirzak aep Rothgar:
Prowadzenie wielkiego galeonu mogło być marzeniem każdego sternika, coś tak wielkiego, groźnego i majestatycznego mogło napawać dumą. Mirzak jednakże nie był dumny a zły, galeon miał słabą responsywność, słabą widoczność z pozycji sternika bo trzy maszty nieco przeszkadzały. No i trzeba było uważać przy manewrach. Płynęli kilka dni aż w końcu dotarli na dtugą stronę Kontynentu. W oddali majaczył krasnoludzki port Kraz Zhor.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej