Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Idę po Was
Isentor:
- Heh, pokojowe aneksje - mój ulubiony oksymoron. - uśmiechnął się. - W takim razie nie próżnowałeś. Ja też nie próżnowałem. Nie będę Cię zanudzał rozważaniem o magii i o tym jak poszerzyliśmy wachlarz form poszczególnych zaklęć. Bardziej zainteresuje Cię stabilna broń magiczna. Udało mi się ustabilizować runę. Jeśli masz mi pomagać dobrze byłoby gdybyś mógł się lepiej bronić i zadawać większe obrażenia. Dlatego będę mógł wykuć dla Ciebie magiczną broń.
Melkior Tacticus:
- Bardzo chętnie, mnie magia nie nudzi. Mnie ona interesuje, ale życie się potoxzyło tak że nikt nie uczy magii każdego chętnego. 16 lat jestem żołnierzem, połowę życia. To mnie nudzi Isentorze. Mam większe aspiracje niż mój ojciec który porządał tylko siły i mocy. Ja chcę się uczyć, badać świat, odkrywać nowe lądy. Gdyby teraz otwarto Gildię Magów to pobiegł bym tam jak Kazmir na otwarcie nowego zamtuza.
Isentor:
- Pokaż mi, że potrafisz za nas walczyć, a udowodnisz swoją lojalność Melkiorze. Każdy może mówić co ślina przyniesie mu na język. Ocenię Cię po Twoich czynach. Nie chcemy wpuścić do naszej społeczności byle kogo. Nie wszyscy są na to gotowi.
Melkior Tacticus:
- Robię co mogę, uważam tylko że skoro teraz nie ma demonów i Meaneba to magia powinna być dla wszystkich. Wy chronicie się przed Inkwizycją, ale gdyby nie ona... no po prostu uważam że gdy magowie są zdala od prostych ludzi to oni jeszcze bardziej się boją. A na prawdę jesteście potrzebni, alchemicy, witalici. Wiem że jestem naiwny. Gildia Magów powiesz że była otwarta i marnie skończyła. Tu się nie wypowiem, byłem za młody by to zrozumieć.
Isentor:
- Jesteś młody i jesteś idealistą. Życie nauczy Cię pokory. Nas, magów nauczyło w najbardziej dotkliwy sposób. Kiedy byliśmy potrzebni, wszyscy na nas polegali, kiedy inkwizytorzy zatruli umysły tłuszczy kłamstwami to alchemicy i witalici jako jedni z pierwszych leżeli martwi na ulicach Valfden. Dzięki magii robimy rzeczy niemożliwe, które przez niektórych uważane są za zło. Wyłącznie z tego powodu, że poczuły się zagrożone, ponieważ istnieje ktoś potężniejszy od nich i nad kim nie maja żadnej władzy. Usunęliśmy się w cień. Jest nam dobrze za murami triumwiratu. Stary świat może umrzeć. Nic nie jesteśmy mu winni. To od Ciebie zależy czy pozostaniesz wierny przeszłości czy wspólnie z nami wkroczysz w przyszłość.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej