Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Idę po Was

<< < (5/12) > >>

Melkior Tacticus:
- Pokory nauczyła mnie kula armatnia w trakcie bitwy o Atusel, wskrzesiła mnie Mortis na prośbe Siliona. Jestem idealistą, fakt. Ale rozsądnym. Wiem że jeśli chcę przekonać prostaków do magii to muszę to zrobić małymi kroczkami. Masz rację z tym że nic nikomu nie jesteście winni. To świat jest winien Wam olbrzymie dziękuje za uratowanie. Na moich ziemiach magowie mogą sie czuć bezpieczni. A ja wybieram przyszłość. Elrond mawiał że dzięki magii sięgniemy gwiazd. Per aspera ad astra. Mam nadzieję.

Isentor:
- Już sięgnęliśmy gwiazd Melkiorze. Przekonywanie małymi kroczkami do magii prostaków to jak uczenie małpy, która dopiero co zeszła z drzewa pisania i czytania. Szkoda Twoje czasu. Małpa i tak, na koniec rzuci w ciebie gównem i wbiegnie na drzewo z triumfalnym okrzykiem na ustach. Cieszy mnie, że jest więcej takich ziem niż tylko te moje. Aby zapewnić nam bezpieczeństwo zbudowałem wokół hrabstwa magiczny mur.

Isentor uniósł dłoń by dać innym znak do zatrzymania się.

- Tam, w oddali. Widać ogień z obozowiska. Jesteśmy już niedaleko.

Melkior Tacticus:
- Masz rację. Absolutną. Przykucnął jak i reszta oddziału. - Kazmir, bierz mój kołczan. Weź połowe ludzi. Proponuje ustawić 10 ludzi 120 metrów od ich obozu tak by mogli walić do nich. A my z resztą ruszymy do ataku. Hmm. Możesz przywołać enty? Elrond kiedyś pokazał jakie są użyteczne w bitwie.

//oddaje

30x
Nazwa amunicji: bełt
Rodzaj: bełt
Ostrość: 30
Wytrzymałość: 40
Opis: Wykonany z 0,007 kg czarnej rudy i 0,02kg drewna

Kazmir MacBrewmann:
- Z kurwa przyjemnością. Zabrał kołczan od elfa a podał mu swój, załadował od razu kuszę i czekał na potwierdzenie od Maga.

//biore

30x
Nazwa amunicji: bełt
Rodzaj: bełt
Ostrość: 30
Wytrzymałość: 40
Opis: Wykonany z 0,007 kg czarnej rudy i 0,02kg drewna

//daje

24x<br>
Nazwa amunicji: stalowy bełt<br>
Rodzaj: bełt<br>
Ostrość: 18<br>
Wytrzymałość: 30<br>
Opis: Wykonany z 0,009kg stali valfdeńskiej i 0,02kg drewna<br>

Isentor:
- Enty? Mógłbym, ale to ogromne stworzenia. Są ociężałe i będzie je widać nim uderzymy. Preferuję pomoc ze strony widm. Są niewidoczne, szybkie i zabójcze. Dobry plan, niech kusznicy posłużą za wsparcie ogniowe, my przypuścimy frontalny atak. Powinniśmy uderzyć z zaskoczenia. Zbliżmy się do obozu na tyle na ile nam się uda.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej