Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Jeden człowiek - dwie krainy
Miyashi:
-Nie jestem zbyt bogobojny by pełnić rolę archonta. Tak samo w przypadku Bractwa. Zostałem też wychowany w nieco innych warunkach. - odparł. -Nie widzi mi się także polowanie po lesie czy kradzieże. Możnaby uznać, że jestem najemnikiem ale jedynie chwytam się jakiejkolwiek pracy by mieć z czego żyć. Ciężko znaleźć swoje miejsce gdy starasz się być neutralny i nikomu nie nadepnąć na odcisk.
Domenik aep Zirgin:
- Nie istnieje coś takiego jak neutralność. Widzisz, podjąłeś się zwykłej kurierskiej pracy a jakieś świry chciały obić ci morde tylko dlatego że pracowałeś dla konkretnego rodu. Dla nich wybrałeś stronę.
Miyashi:
-Sądzisz, że wiedzieli dla kogo pracuje? Jedyne co zgadli to to że przybyłem z Valfden.
Domenik aep Zirgin:
- Podejrzewam, Twoi szefowie mają licznych wrogów.
Miyashi:
-Dobrze wiedzieć. A Ty w końcu jak ich poznałeś?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej