Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Srebrem i ogniem część I - Rozpoznanie bojem
Marduk Draven:
--- Cytat: Patty w 23 Styczeń 2020, 09:57:45 ---- Można tak powiedzieć - odparła anielica i sięgnęła po miecz, stając nad zwęglonymi zwłokami nekromanty. Zamachnęła się i jednym, mocnym cięciem odrąbała głowę zabitego mężczyzny - Przezorny zawsze ubezpieczony - dodała.
--- Koniec cytatu ---
- Dobry ruch - odrzekł Marduk. Schylił się nad zwłokami, które zdążył zgasnąć. Znalazł jakiś dziwny naszyjnik, zczerniały, ale inaczej nie uszkodzony. Biła od niego dziwna magia. - Ciekawe - mruknął, chowając ostrożnie amulet. - Bywaj duchu Leopolda. Dopełnimy twojej przysięgi.
//Zabieram:
Nazwa przedmiotu: przedziwny amulet
Opis: amulet z trudnego do zidentyfikowania materiału, częściowo nadpalony. Bije od niego silna, acz dziwna magia.
Narrator:
--- Cytat: Quinn w 23 Styczeń 2020, 20:04:14 ---Quinn przyjął flaszkę i pociągnął tęgi łyk, przełknął i odetchnął głęboko w rękaw.
- Całkiem niezłe. Tego mi było teraz trzeba - odetchnął raz jeszcze i popatrzył po sali - Trzeba by się tu rozejrzeć - i jak powiedział tak zrobił.
--- Koniec cytatu ---
Quinn oraz Torstein nie znaleźli już niczego wartego uwagi.
Patty:
Patty spojrzała krytycznie na amulet.
- Niebrzydka to rzecz, ale czy ma jakieś praktyczne zastosowanie? - spytała na poły retorycznie i wsunęła miecz do pochwy, sycząc jednocześnie z bólu, spowodowany mortokinezą upadek dawał jej się we znaki - Nie widzę tu nic więcej, zbieramy kompanię, palimy tę dziurę i wychodzimy?
Marduk Draven:
- Czuć od tego amuletu magię- odpowiedział. -Może przydać się, bo nie czułem nigdy czegoś podobnego- dodał. - Kamienia nie spalimy, ale zawalimy wejście- dodał.
Quinn:
- Nic tu nie ma. Tylko kurz i kości - skomentował Quinn i zwrócił się w stronę dracona - To co panie Torstein, wracamy do naszych?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej