Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Ius Primae Noctis
Zaidaan:
W międzyczasie kiedy pan młody zajął się wyzywaniem wszystkiego i wszystkich, Emerick wyczyścił szablę i wziął sztylet, chowając go z powrotem na swoje miejsce. Na koniec poklepał przyjacielsko Hodrika po ramieniu.
- Spokojnie, swoich przecież nigdy w potrzebie nie zostawiamy.
Nawaar:
Ciemnoskóry wszedł do karczmy za matroną, która nagle zniknęła. Mauren nie zamierzał płakać nad rozlanym mlekiem, ale walka na zewnątrz karczmy zwołała gapiów do okien, gdzie w swej nieświadomości pozostawili swoje mieszki bez właściwej opieki. Nawaar podszedł do jednego z gapiów a pośród tego całego jazgotu na zewnątrz i wewnątrz jak mauren wyciąga ukryte ostrze, którym momentalnie odcina cały mieszek grzywien, by potem wpakować go do swojej kieszeni niemal bezdźwięcznie. Teraz mając jeszcze czas rozejrzał się po karczmie, ale nie na parterze na początek wybrał pokoje gościnne. Najpierw podsłuchiwał, stojąc przy drzwiach czy ktoś jest w środku nim, zacznie włam.
Narrator:
Nawaar
W zdobytym mieszku znalazłeś 5 grzywien. Będąc już na korytarzu nie usłyszałeś niczego. Wyglądało na to, że pokoje były puste.
Emerick i Leonard
-Ale skąd oni się w ogóle wzięli?- Kontynuował Hodrik. -Tego nie można tak zostawić. JA tak tego nie zostawię. Na Rashera, polecą dzisiaj czarne łby. Ale sam nie dam rady, nie po tej strzale w kolano. Pomożecie? Spokojnie, wiem jak to działa. Mam odłożone dość złota by opłacić wasze miecze.
//Jutro mnie nie będzie, to odpiszę dopiero w środę po południu :(
Nawaar:
Ciemnoskóry wyciągnął swój zestaw małego włamywacza składający się na kilka wytrychów, po czym zaczął grzebać w zamku. Na sam początek napinaczem wszedł do zamka potem, użył cienki drucik i zaczął szybko manipulować zapadkami, żeby powskakiwały we właściwej kolejności, gdy to się udało skręcił on wytrychy i zamek uległ. Mauren wszedł do pierwszego pokoju, żeby się w nim rozejrzeć za fantami. Skupił nawet swój wzrok, poszukując jakiś nierównych klepek w podłodze albo ukrytych schowków, żeby nie przeoczyć żadnych szczegółów.
// Używam umiejętności : złodziejski wzrok
Zaidaan:
- Spokojnie, przyjacielu. Powiedz kogo zabić, a zaraz straci głowę.
Zapewnił byłego Bękarta ciepłymi obietnicami, bo nie dość że trochę pobawił się na weselu, to teraz jeszcze miał okazje zarobić.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej