Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Tajemniczy nieznajomy i jego propozycja
Imago:
- Tak jak mówiłem, sukinsynów trzeba wybić. Nie wiem, gdzie jest ich kryjówka, ale wiem, gdzie można spotkać ich członków, kurierów. A kiedy ich znajdziemy, to weźmiemy co mają i zrobimy z nimi wiadomo co. Wchodzisz w to?
Rengar:
-Tak, wchodzę. Więc powiem krótko, prowadź zatem
Imago:
Wampir skinął rozmówcy, po czym wyruszył z zaułka. Wyszli z rynku, z uliczki niedaleko od tej, gdzie obaj spotkali niegdyś Arivel.
- Tak, są na podgrodziu, z rynku to trochę spaceru - wyjaśnił kompanowi. - Na podgrodziu wszystkie nielegalne zajęcia są łatwiejsze z jednego prostego powodu. Wiesz jakiego? - spytał, dając Watu możliwość odpowiedzi. Szli bez pośpiechu. Deszcz padał coraz gęściej.
Rengar:
Watu przejechał dłonią po brodzie, taki głupi nawyk podczas myślenia.
-Myślę że to przez mniejszą częstotliwość patroli straży oraz przez to że ludzie mają tam obojętne nastawienie.
Rzekł Watu choć nie był pewien swojej odpowiedzi.
Imago:
- Dokładnie. Ludzie nie mają tam wyboru, nić być obojętnymi. Te ścierwa mordują każdego stawiającego opór. Albo go kaleczą. A co robią elity państwa? Żyją choćby tu... - odrzekł. - Nie nawołuję do redystrybucji dóbr i odbierania majątków, ale słabo to świadczy o straży, jeśli nie ma jej tam, gdzie jej potrzeba. I w takim wypadku wchodzę tam ja. Od jakiegoś czasu czyszczę podgrodzie, żeby dało się tam żyć - opowiadał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej