Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Potrzymaj mi piwo - Czyli samobójcza zapewne misja na Ignis Terra
Toruviel:
W pytaniu Melkiora nie było niczego dziwnego, toteż kobieta nie miała problemu z odpowiedzią. Tacticus widocznie nie pamiętał jej z jednej z wypraw, które odbyli wspólnie z Bractwem Świtu...
- Umiem siec miecze i nożami, w dodatku jest ze mnie dobra kuszniczka - odpowiedziała. - A poza tym, jestem całkiem gibka. Mam doświadczenie w polowaniu, umiem zakraść się do zwierzyny, więc i do człowieka też. Wiem też co nieco o... perswazji. Tak. Jestem całkiem dobra w przekonywaniu do swojej racji i wyciąganiu informacji. Starczy?
Domenik aep Zirgin:
- Przepraszam za - kurwa mać - spóźnienie. Powiedział wchodzący na pokład krasnolud, niosący dwa kuferki pod pachami.
DarkModders:
- To już chyba w komplecie jesteśmy. - powiedział na widok wchodzącego Domenika na łajbe Kazmira.
Kazmir MacBrewmann:
- Wszyscy, kotwica w górę, rzucić cumy.
DarkModders:
Słysząc słowa Kazmira, uśmiechnął sie w duchu. No, nareszcie! Już myślałem, że na stałę zamieszkamy w tym porcie. - powiedział do siebie w myślach. Na rozkaz kapitana, ruszył do cumów i zaczął je odwiązywać. Ciężka i żmudna czynność, jeśli mowa o jednorękich weteranach wojennych. Potężne i wytrzymałe liny z trudnością ustąpiły. Po chwili statek mógł już wyruszyć z portu na pełne morze.
Z czasem, w brzuchu jaszczura, zaczęła pobrzmiewać orkiestra. Nawet nie miał kiedy pożądnie zjeść. Teraz przyszła ku temu okazja. Spokojnym, a zarazem leniwym krokiem, udał się w steonę stołówki. W duchu liczył chociaż na suchą pajdę chleba. To mu w tej chwili wystarczy do szczęścia. Oczywiście, nie licząc szklaneczki rumu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej