Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Zawód szpieg

<< < (2/18) > >>

Melkior Tacticus:
Karczmarz podał ci piwo, od razu wiedział żeś nietutejszy. Miejscowi raczyli się rumem, tequilą, chichą lub winem.
- 3 grzywny.

Nawaar:
Nawaar podał karczmarzowi grzywny, potem wziął kufel piwa, popijając pomału. - Jak pan zapewne wie jestem nietutejszy, który szuka szczęścia w różnych miejscach, a żeby chociaż odrobinę go zaznać potrzebuję pracy, nie ma pan czegoś do wykonania? Albo zna może kogoś komu przyda się pomoc choćby fizyczna, bo do biurek mi daleko. Uśmiechnął się jak to maureni potrafią najlepiej.

194g - 3g = 191g

Melkior Tacticus:
- Nie znam, ale to port. Rano pewnie znajdziesz mase pracy.

Nawaar:
- Pewnie tak. Póki co dziękuję. Mauren spodziewał się raczej, że karczmarz będzie mieć jakieś zajęcie dla cudzoziemca na już, ale skoro nie miał to postanowił usiąść przy stoliku, pijąc powoli piwo. Noc jeszcze młoda, co też mogło sprawić, iż do karczmy wpadną jeszcze jakieś typy, bo nie raz mu się tak zdarzało. Dlatego nie ruszał się z miejsca dopóki, nie skończy pić. Najwyżej za jakiś czas pójdzie w miasto a tam zapewne natchnie się na kilku złodziejaszków lub włamywaczy, gdyż właśnie takich ludzi powinien szukać, bo ci mogą posiadać pewne informacje. Półświatek zawsze wiedział więcej od zwykłych obywateli i plotki zaskakująco szybko się, rozchodzą w zaułkach ulic, gdzie o kosę w żebrach nie trudno.

Melkior Tacticus:
Bycie Krukiem w miejscu gdzie ich wpływy nie sięgały było kłopotliwe, choć raz ta organizacja mogłaby mieć międzynarodowe koneksje. Ale fakt, warto zakręcić się w okolicy portowych chałup.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej