Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Zawód szpieg
Nawaar:
Nic się nowego nie wydarzyło mówi się trudno i działa dalej. Mauren dopił piwo, oddał kufel, ruszając w miasto. Wyszedł z karczmy, rozglądając się nieco, po czym poszedł na spacer wokół domów w dzielnicy portowej. Biedniejsza część miasta skrywa pewnie tylko samo sekretów co w stolicy Valfden, więc zakręcić się nieco będzie warto. Ludzie w takich miejscach wiedzą dużo, o pewnych osobach, ale najpierw trzeba się na nich natchnąć, ale jako, że Nawaar nie wygląda majętnie może mieć problem z odnalezieniem pewnych person. Jednak z drugiej strony nie będzie się rzucał nikomu w oczy i może po cichu coś podsłucha. Zdecydowanie druga opcja wydawała się korzystniejsza, ponieważ trupy nie znikają same i śmierdzą dobrze będzie unikać rozgłosu.
Melkior Tacticus:
- Hej, psst. Usłyszałeś z zaułka.
Nawaar:
Spacerował sobie uliczkami mniej majętnej dzielnicy, kiedy to usłyszał głos, który ewidentnie go wołał. Nawaar wiedział, że to niekoniecznie musi być przyjazna postać. Dlatego w pogotowiu miał ukryte ostrze, którym pchnie w oponenta i ewentualnie, dobije go nożem. Ciemnoskóry podszedł do persony, mówiąc a właściwie pytając. - Tak?
Melkior Tacticus:
Była to na oko 8 letnia czewczynka, na szyi miała zawieszoną skrzyneczkę z "łakociami".
- Może grzybków? Bagienne ziele pierwszego sortu, koka, mam wszystko czego dusza zapragnie.
Nawaar:
Licząc na dość mocną konfrontacje siłową mauren, przygotował się jak najlepiej mógł. Jednak jakie było jego zdziwienie kiedy ujrzał małą dziewczynkę, która sprzedawała towary "pierwszej potrzeby" dla szukających wrażeń ludzi. Oferta była przeróżna, ale skoro ma wszystko czego dusza zapragnie to postanowi zapytać o informacje, kiedy tylko dziewczyna mu zaufa, bo nie chciał, żeby wzięła go za strażnika miejskiego. - Poproszę bagienne ziele ile za porcję? Spojrzał na dziewczynę mają na uwadze, że ona również może być zwinnym złodziejem oraz to, że nie pracuje sama.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej