Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Zawód szpieg
Melkior Tacticus:
Na razie było pusto, sucho i gorąco. Ale co to dla maurena.
Nawaar:
Od dawna wiadomo, że mauren jak i wielbłąd pić nie musi, nie straszne mu również upały, bo większe miał w rodzinnych stronach tutaj była to ledwie namiastka tego. Nawaar szedł dalej głównym traktem, delektując się pogodą po drodze, mijał podróżnych, którzy na jego pecha zmierzali tylko do miasta. Ciemnoskóry wcześniej liczył na wóz, by szybciej dojechać, ale teraz mógł na spokojnie podejrzeć kawałek wyspy jak, zmienia się z każdym jego krokiem w stronę Clanau. Patrzył również na drogowskazy na drodze, żeby czasem nie pobłądzić, także na razie z dobrym humorem szedł sobie dalej.
Melkior Tacticus:
Jak okiem sięgnąć było płasko, z nielicznymi pagórkami. W końcu natrafiłeś na drogowskaz wskazujący majątek twego celu.
Nawaar:
Mauren szedł sobie dalej traktem po drodze nikt go, nie mijał i nawet nie miał towarzystwa na czas podróży, ale co tam czas zaledwie lekko się wydłużył podczas spacerowania. Przeszedł jeszcze paręset metrów mijając kilka pomniejszych pagórków i w końcu natrafił na drogowskaz. Nawaar po przeczytaniu tabliczek, zauważył napis Clanau, który wyłącznie go interesował. Ciemnoskóry natychmiast podążył ścieżką w stronę posiadłości Al-Cupone. Na razie nie miał żadnego planu, gdyż nie wiedział co tam zastanie na miejscu, lecz zapewne wkrótce się wyjaśni i będzie mógł zacząć działać.
Melkior Tacticus:
Pół kilometra dalej dostrzegłeś otoczoną białym murkiem winnicę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej