Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Zawód szpieg

<< < (7/18) > >>

Nawaar:
Kolejna ważna rzecz, której się dowiedział. Warto było wydać te grzywny dla takich informacji, także również wiedział co było główną słabością celu czyli rodzina królewska. Mauren ciekaw był jak zareaguje Al, kiedy dowie się, że Anna wyszła za Melkiora, oby puściły mu nerwy i sprawiło to, iż wyjdzie ze swej kryjówki. Jednak nim tam dojedzie to pewne informacje pójdą w obieg poza imionami zdrajców i chodzi o to, żeby zebrać dowody na przyznanie się do, udziału w spisku. - Ma jakąś ochronę albo koneksje z kimś ważnym? Dla Nawaara miało to dość duże znaczenie, bo chciał wiedzieć czy nie wpakował się w jakieś większe szambo niż do teraz, bo jakieś połączone rody później mogą się na nim zemścić, także to takie pytanie na zaś.

Melkior Tacticus:
- Jest blisko z Archibaldem Montere, Clausem Holshtein, Benem Mu'salami

Nawaar:
Mauren poznał nazwiska trzech dużych rodów, z którymi wejdzie w zatarg, gdy dorwie ich przyjaciela. Nawaara po całym zdarzeniu będą pewnie ścigać, ale cóż poradzić a i tak wszystko wyjdzie w praniu. Ciemnoskóry dowiedział się chyba wszystkiego czego chciał, więc nie zamierzał zabierać dziewczynie więcej czasu. Dlatego rzekł. - Dziękuję za rozmowę i oczywiście niczego, nie widzieliśmy i słyszeliśmy. Pożegnał się zostawiając ją samej sobie, po czym poszedł na miasto, szukając słupów informacyjnych albo tablic ze zleceniami od Al-Cupone. Pewnie zaraz dowie się od przechodniów co wydarzyło się w pałacu.

Melkior Tacticus:
Pierwszym co było widać to więcej wojska na ulicach. Była noc, ogłoszeń nie było.

Nawaar:
Na pierwszy rzut oka rzeczywiście było widać maszerujące wojsko znaczyło to tyle, że nowa królowa wzięła się do roboty, tylko szkoda była, że nie było ich w pałacu podczas walk z zabójcami! Zawsze tak jest, że odpowiednie jednostki się spóźniają i nie są na czas. Teraz i tak było za późno, ale w sumie zawsze można kogoś wskrzesić z drugiej jednak strony niech umarli, spoczywają w pokoju a nie szwendają się pośród żywych. Nawaar niestety nie dojrzał żadnego ogłoszenia, które by go interesowała a racji maszerującego wojska kraść nie zamierzał tym bardziej, włamywać się do czyiś domów. Stan wyjątkowy był za dużym zagrożeniem teraz, ale jednocześnie gdzieś musiał przespać noc, by rano udać się już na ziemię Al-Cupone. Dlatego ruszył on z powrotem do karczmy, bo raczej nic go nie spotka po drodze. 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej