Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kradziona broń to dobra broń.
Hagmar:
- Do Creizorga. Powtórzył. - Jestem umówiony...
Reed:
- Ale, ale ja... Ja nic nie wie... - jąkał się wypatrując w koło kogoś kto go uratuje. Wyglądał na naprawdę wystraszonego.
Hagmar:
- Ale ja nie chce go zabić. W sprawie pracy jestem. Mów bo wyjde z siebie. I stąd kurwa... nue będe każdego menela o Creizorga pytał.
Reed:
- Nieroztropnie tak pytać o poszukiwanego na otwartym polu i to byle menela. To tylko Atusel, albo aż Atusel. Tu, jak wszędzie indziej są uszy - powiedział inny głos, wydobywający się z cienia. - Na twoim miejscu nie trąbiłbym o tym na lewo i prawo.
Hagmar:
- Jesteśmy w jebanych kanałach. Straż tu zejdzie? Pff. Zamiast gadać o trąbieniu bądź tak miły czy tam miła i powiedz gdzie on jest. Bo marnuje czas.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej