Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kradziona broń to dobra broń.
Reed:
Jaszczur odpuścił w końcu i odszedł w swoją stronę, zaś ty mogłeś zawitać w końcu do celu. Stałeś centralnie pod tawerną Tomiego, pod którą według informacji zdobytych od Reeda znajdowała się siedziba Strzaskanej Dłoni i Arena urządzająca nielegalne walki. Miejsce twojej podróży znajdywało się na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło tylko odnaleźć kogoś, kto mógłby zaprowadzić Cię w rejony Creizorga i jego bandy.
Hagmar:
Hagmar postanowił kogoś zaczepić. Miejscowego menela np. toteż rozejrzał się za takim.
Reed:
Meneli akurat w tej chwili niewielu zdolałeś dostrzec. Największe wrażenie "menelstwa" sprawiał tylko jeden z "bogatych inaczej" ludzi. Starszy jegomość siedział pod jedną ze ścian wielu przybytków w okolicy sącząc nieznany trunek z misternie wykonanej biedackiej butelki. Przerwał jednak konsumpcję gdy poczuł na sobie wzrok. Podniósł łepetynę i rozejrzał się za podglądaczem
Hagmar:
- Masz tu dziesięć grzywien i powiedz mi jak trafie do Creizorga i jego bandy. Powiedział rzucając mu dziesięć grzywien.
111-10=101g
Reed:
- Do kogo? - biedaczek spojrzał na ciebie wystraszonym wzrokiem i nie zareagował nawet na daninę. Widać imię Creizorga i jego hordy budziło postrach.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej