Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kradziona broń to dobra broń.
Hagmar:
Hagmar postanowił poczekać i popatrzeć, stawiał na jaszczura.
Reed:
Przeczucie Hagmara go nie myliło. Po długiej, acz efektywnej walce ork padł na ziemię nieprzytomny, zaś Jaszczur wyszedł z potyczki jedynie z podbitym okiem i rozciętą wargą. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.
Gdy odwrócił się w stronę tłumu, w jego oczach czaiło się szaleństwo. Szaleństwo, które spoglądało właśnie w stronę Hagmara.
Hagmar:
- Czego sie gapi?! Nie radze. Położył rękę na rękojeści miecza. - Popsujesz mi dzień, i wkurwisz wielu ludzi.
Reed:
Jaszczur popatrzył na Ciebie pogardliwie i wyszczerzył ostre kły. Sam przyjął postawę bojową i czekał na twój ruch. Rzucał Ci wyzwanie.
Hagmar:
- Serio. Odpuść. Hagmar dalej trzymał rękę na rękojeści miecza. ] Jestem tu w interesach, nie by bić kretynów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej