Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
To robota dla anioła!
Marduk Draven:
Anioł odetchnął. Poszedł naprzód. Warto było sprawdzić absolutnie wszystko.
Narrator:
Ściany po bokach zdobiło 12 pochodni. Jedna była pusta, i po za martwym teleportem nie było nic. Gdzieś było ukryte przejście.
Marduk Draven:
Anioł zdał się na instynkt. Spróbował użyć każdej z pochodni jako dźwigni, dokładnie też obmacał ściany, w poszukiwaniu przycisków.
Narrator:
Każda pochodnia się odchylała. Czyli przejście uruchamia sekwencja.
Marduk Draven:
Anioł westchnął. Rozejrzał się, ciekaw tego, jaka może być kombinacja. Mogło być ich dziesiątki tysięcy. Dopust boży, bądź szczęście. Tego wymagały te dźwignie. Anioł jednak nie poddał się. Poprosił Zartata, aby prowadził rękę, po czym zaczął aktywować dźwignie w takiej kolejności, jaką uznał za odpowiednią. Tak naprawdę po prostu robił to losowo, ale lepsze to niż bezczynnie stać.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej