Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

To robota dla anioła!

<< < (2/20) > >>

Narrator:
Nie zauważył domu który by się jakoś wyróżniał. Była za to karczma nosząca ślady pożaru. Sama wioska była pustawa, w zasadzie tylko kilkoro gówniarzy lepiło bałwana.

Marduk Draven:
We wsi było pusto, prócz paru dzieciaków, na które Marduk nie zwrócił uwagi. Była za to karczma, możliwe, że przetrwała jakiś pożar.  Skierował się do środka i wszedł, przed tym odpowiednio układając skrzydła na plecach, by łatwiej było mu się poruszać.

Narrator:
Życie we wsi Mirty kręci się wokół karczmy „Dziarskie kaczątko”. To tutaj schodzą się mieszkańcy po ciężkim dniu pracy na rzecz swojej ukochanej miejscowości. Budynek ten jest postawny, dużych rozmiarów, mieści się w centrum wioski. „Dziarskie kaczątko” oferuje podróżnym pokoje do wynajęcia oraz treściwą strawę, którą można najeść się do syta po całym dniu na szlaku lub w polu. W środku pachniało czym dobrym. Personą która się wyróżniała był pewien grubas i jego pies.

Marduk Draven:
Marduk rozejrzał się po karczmie. Wyglądała na dobrze zadbaną, schludną. Nozdrza anioła zostały przywitane jakimś zapachem. Zapachem przyjemnym, dobrym, zwłaszcza dla strudzonego drogą wędrowca. Wzrok wojownika Zartata zatrzymał się na pewnej otyłej osobie. No i na jego psie.
– Pochwalony Zartat – przywitał się. – Szukam sołtysa. Sprawę mam do niego.

Narrator:
- Pochwalony, to ja. Jestem Leon panie. W sprawie ogłoszenia?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej