Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Ostateczna zemsta!
Siwobrody:
- Banda obdartusów na jednej wysepce. Została im szebeka może setka ludzi. Skromny pomost i nieumocniony obozik.
DarkModders:
- Kurwa, i ty mi chcesz powiedzieć, że przez takich dzikusów straciłem kilka statków handlowych, setke ludzi i uprowadzono zamorskich handlarzy? Niee, za tym musi siedzieć coś poważniejszego. A co z uprowadzonymi i skradzionymi łupami?
Siwobrody:
- A chuj wie, nie jestem aż tak zresocjalizowany i głupi by ich szpiegować. Może reszta odpłynęła? Z 40 zaatakowało gminę Kallar a "Pięść Rashera" zatopiła z 10 ich galer, nie takich jak nasze. Mniejszych i bez armat.
DarkModders:
- Cholera, to nie brzmi za dobrze. - powiedział ściągając hełm z głowy. - Teraz, póki są jeszcze sami, trzeba przypuścić szturm. Musimy wziąć ich z zaskoczenia. Rozpieprzyć w drobny mak i odzyskać to, co skradzione oraz uwolnić niewolników. - po tych słowach zamilkł. Zaczął rozglądać się po karczmie jakby czegoś szukał.
- Czarne Kaptury i twój bryg gotowe? Pora udać się w dalszą drogę. Znasz drogę, więc popłyniesz na samym przodzie i poprowadzisz okręt Kapitan Elis. Znasz ją?
Siwobrody:
- Ona nie da dotknąć steru choćby sam Zartat spuścił jej się do cipy. Nie chce z nią zadzierać, a znam ją. Trudno kurwa nie zać. Możemy moim płynąć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej