Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Ostateczna zemsta!
Narrator:
- No to na co czekasz?
DarkModders:
Nie trzeba mu było powtarzać po dwa razy. Ich usta złączyły się w namiętnym pocałunku. Cały czas pieścił jej cudowne piersi, którymi zajął się po mistrzowsku.
- Jak sobie życzysz. - powiedział dodając nutkę romantyzmu. Chwycił ją w pasie i rzucił na łóżko. Ona bez najmniejszego zawahania rozłożyła przed nim nogi. Uklęknął przed nią i zagłębiając się w jej kroczu zaczął z wielką precyzją i oddaniem plądrować swym jaszczurzym językiem jej waginę. A jak było wiadomo nie od dziś gady te słynęły z niezwykle długiego i sprawnego języka.
Narrator:
Elis wydawała ciche odgłosy, nie chciała by sternik słyszał jęki i wycie z rozkoszy. Bo miłosna przygoda barona nie skończyła się tylko na tym. W niektórych momentach jaszczur był zaskoczony że tak można, a niektóre pozycje wymagały sprawności jogina. Skończywszy leżeli razem nago na łózku.
- Jestem pod wrażeniem Szeklan.
DarkModders:
Elis wypompowała z niego prawie całą energie. Leżeli na łóżku wtuleni w siebie. Niektóre pozycje wręcz wymagały od niego nadludzkich umiejętności. Był pod wrażeniem umiejętności Elis. Czuł się wspaniale. Ucałował panią kapitan i powiedział z uznaniem
- Byłaś cudowna. Musimy to jeszcze kiedyś powtórzyć.
Narrator:
- Pożyjemy zobaczymy. Wstała z łóżka, spojrzawszy w okno na rufie dostrzegła że jest już całkiem ciemno. - Wielu o tym marzy, niewielu jednak potem się stara. Elis nie lubiła powtórek zbyt często, wolała gdy faceci wzdychali na jej wspomnienie by potem to wykorzystać
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej